Reklama

GTA: San Andreas. Tak wyglądałaby gra na silniku Unreal Engine 5

W tym roku kultowe Grand Theft Auto: San Andreas skończy 18 lat. Jesteście ciekawi, jak ten tytuł prezentowałby się na nowoczesnym silniku graficznym Unreal Engine 5?

Po tym jak Grand Theft Auto: The Trilogy - The Definitive Edition nie spełniło oczekiwań graczy i nazwijmy rzecz po imieniu  - okazało się być rozczarowującą premierą wyczekiwanej odświeżonej paczki trzech legendarnych gier - z pomocą przyszli utalentowani twórcy, którzy postanowili zademonstrować możliwości silnika Unreal Engine 5 na wspomnianym przykładzie.

Studio graficzne "TeaserPlay" to grupa projektantów zajmujących się animacjami 3D do filmów krótkometrażowych, a także zwiastunów koncepcyjnych i innych form artystycznych. Na kanale twórców pojawił się film, który może zaprzeć dech w piersiach wielu graczy, a szczególnie wszystkich miłośników gry GTA: San Andreas.

Reklama

Prawie 2-minutowy klip prezentuje niesamowite możliwości silnika graficznego Unreal Engine 5. Na animacjach widzimy wiernie odwzorowane ulice kultowej dzielnicy Grove Street. Oprawa graficzna w imponujący sposób oddaje realizm z pełną dbałością o najmniejsze szczegóły. Drzewa, auta, domy pod względem gry świateł i cieni przypominają wręcz fotografie wykonane profesjonalnym sprzętem w realnym świecie, niźli animowane urywki z gry.

W fantastyczny sposób ukazana jest także przyroda, co można zaobserwować po niebie, chmurach czy ulicach zalanych przez deszcz. Nie zabrakło oczywiście również sylwetek ludzi, a przede wszystkim legendarnego - dobrze każdemu znanego Carla Johnsona.

Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o możliwościach Unreal Engine 5 oraz jak podoba wam się taki remake.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy