Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Seria Dishonored robi sobie przerwę

​Wygląda na to, że na kolejną odsłonę serii Dishonored przyjdzie poczekać nieco dłużej. Jeden z deweloperów z odpowiedzialnego za cykl studia Arkane Studios przyznał w rozmowie na imprezie QuakeCon, że ten zasłużony cykl musi "odpocząć".

"Nie mogę z całą pewnością powiedzieć, co wydarzy się w przyszłości, ale Dishonored teraz odpoczywa" - przyznał główny projektant w firmie, Ricardo Bare.

Reklama

Francuskie studio z oddziałem w Teksasie miało w ostatnich latach ręce pełne roboty, zajmując się nie tylko Dishonored 2, ale także Prey. Teraz, po wydaniu rozszerzenia Dishonored: Death of the Outsider do tej pierwszej produkcji, większość wątków fabularnych została zamknięta.

Czym teraz zajmą się deweloperzy? Tego Bare nie chce jeszcze zdradzać, lecz twórca zapewnił, że studio nie zmieni gwałtowanie podejście do gier wideo i nie zacznie - na przykład - tworzyć wyścigów.

"Ważne jest dla nas budowanie spójnych, bogatych światów oraz prowadzenie opowieści za pośrednictwem środowiska. Zawsze chcemy tworzyć miejsca, które gracz może odwiedzić, jak choćby Dunwall [w Dishonored - dop. red.] czy Talos 1 [w Prey]"  - tłumaczy projektant.

"Środowisko jest równie ważne, co postacie niezależne i sam gracz. Do tego dochodzi rozgrywka stawiająca na improwizację. Dajemy graczom fajne umiejętności i narzędzia, po czym puszczamy ich wolno, niech sami kombinują i są kreatywni. Zazwyczaj trzymamy się perspektywy pierwszej osoby, ale w przyszłości możemy spróbować czego innego."

Być może najbliższą przyszłością są dla Arkane bardziej sieciowe wrażenia. Już w skasowanym The Crossing z 2009 roku postawiono na założenia przypominające nieco Dark Souls: inni gracze wkraczali do naszej kampanii, starając się przeszkodzić.

"Możemy coś takiego zrobić, dodać więcej elementów sieciowych i wieloosobowych. To interesujące, ponieważ jeszcze niedawno najwięksi wydawcy wymuszali dodawanie takich trybów. Nie było to zbyt konstruktywne, ponieważ kończyło się na grach z fajną opowieścią fabularną, do której trzeba było na siłę dodawać deathmatch" - dodaje Bare.

Pozostaje mieć nadzieję, że w swoim następnym projekcie nie pojawią się podobne naciski i Arkane będzie mogło podążyć własną ścieżką.

Dowiedz się więcej na temat: Dishonored

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje