Reklama

Plotka: Tencent chce zostać większościowym udziałowcem Ubisoftu

Chiński gigant po raz kolejny kładzie portfel na stół i planuje pozyskać udziały w zachodniej firmie. Tencent ma najwyraźniej na oku Ubisoft, który tego roku na razie nie może zaliczyć do najlepszego w swojej historii.

Dużo mówiło się ostatnio o potencjalnym przejęciu Ubisoftu. Bungie dołączyło do rodziny PlayStation Studios, Bethesda jest już od dłuższego czasu częścią Microsoftu, a Komisje Handlu z całego świata rozmawiają z konkurencją o zbliżającym się sfinalizowaniu zakupu Activision Blizzard. Niektórzy zaczęli więc w końcu patrzeć w kierunku Ubisoftu.

Kiedy plotki zaczęły krążyć po mediach, francuski wydawca uciął dyskusje i powiedział, że mają wystarczająco środków, żeby funkcjonować tak, jak to robili do tej pory. Niedługo później inne źródła twierdziły w rezultacie, że to rodzina Guillemot jest zainteresowana zakupem Ubisoftu i przejęcia pełnej kontroli nad firmą.

Reklama

Teraz do dyskusji dołącza Tencent. Najnowszy raport Reuters informuje, że chińska firma chce zostać większościowym udziałowcem Ubisoftu. Są najwyraźniej aż tak pewni swojej decyzji, że za akcję mogą zapłacić ponad 100 dolarów. Biorąc pod uwagę aktualną cenę akcji firmy (48.33$), Francuzom może być trudno odmówić.

Tencent jest oczywiście mniejszościowym i większościowym udziałowcem bardzo wielu wydawców i deweloperów, w tym Activision, Supercell, Epic Games, Remedy, Riot Games, PlatinumGames, Bohemia Interactive i Dontnod Entertainment. Najwyraźniej Ubisoftu przykuł ich uwagę i chcą zainwestować w nich większe pieniądze.

Niektórzy mogliby uznać ten moment za bardzo dobry do inwestycji. Ubisoft nie jest w najlepszym stanie, a Skull&Bones podobno nie uratuje tej sytuacji. Na horyzoncie dla Francuzów znajduje się jednak kilka projektów, które mogą znacząco zwiększyć ich wartość.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy