Star Wars: Knights of the Old Republic to bez cienia przesady jedna z najlepszych gier w historii. Prezentacja kontynuacji w postaci Fate of the Old Republic wzbudziła więc ogromne pokłady entuzjazmu. Szczerze mówiąc dla mnie osobiście był to najciekawszy moment podczas tegorocznej edycji The Game Awards, pomimo faktu, że zwiastun nie zdradził zbyt wiele.
Nowi bohaterowi, nowa historia, ale pełnia inspiracji KOTOR-em
Więcej zdradzili natomiast twórcy w ekskluzywnym wywiadzie, który pojawił się na łamach oficjalnej strony Gwiezdnych Wojen. O projekcie wiemy tak naprawdę tyle, że powstaje z ramienia Arcanaut Studios, które kierowane jest przez Caseya Hudsona. To prawdziwy weteran branży - reżyserował oryginalną odsłonę SW: KOTOR oraz trylogię Mass Effect.
Współpraca na linii działającego od niedawna studia z Lucasfilm Games może… ekscytować naprawdę wielu. Znajdą się pewne też tacy, którzy się zawiodą, bowiem Fate of the Old Republic nie jest bezpośrednią kontynuacją KOTOR-a. Produkcja wprowadzi nowych bohaterów i opowie wszystkim zupełnie nową historię.
O kulisach prac opowiedzieli Casey Hudson, szef Arcanaut Studios i Douglas Reilly z Lucasfilm. "Tworząc oryginalnego KOTOR-a , chcieliśmy stworzyć definitywne doświadczenie Gwiezdnych Wojen - stworzyć przygodę, która zawierałaby wszystko, o czym marzyliśmy jako fani Gwiezdnych Wojen. Teraz, 25 lat po rozpoczęciu prac nad tą grą, nasze aspiracje są równie ambitne. Fate of the Old Republic to okazja do zgłębienia współczesnej wizji definitywnego doświadczenia Gwiezdnych Wojen , wykorzystującego najnowocześniejszą technologię i design gry, a także zupełnie nową historię stworzoną specjalnie po to, by zapewnić połączenie swobody działania gracza i immersji w świecie Gwiezdnych Wojen, które stanowiło istotę KOTOR-a" - stwierdził Hudson.
Dostaliśmy też potwierdzenie, że nad Fate of the Old Republic czuwać będzie (częściowo) zespół, który miał okazję tworzyć dziedzictwo KOTOR-a. Z resztą sam Hudson nie kryje się z faktem, że Gwiezdne Wojny to dla niego coś więcej niż świetna saga filmowa. "Gwiezdne Wojny były zawsze obecną siłą w moim życiu, od czasu, gdy zobaczyłem pierwszy film w 1977 roku, i przez całą moją karierę, gdzie były stałym źródłem inspiracji".
Fate of the Old Republic jednak wcześniej niż w 2030 roku
W sieci już zrodziły się plotki, że nowa gra z uniwersum Gwiezdnych Wojen może pojawić się na rynku dopiero po 2030 roku. Takie wieści przekazał m.in. Jason Schreier, dodając, że nie zdziwi go, jeśli tytuł powędruje dopiero na konsole PlayStation 7, czyli… za dwie generacje.
Do tych teorii odniósł się sam reżyser gry, Casey Hudson. Krótko skwitował, że produkcja trafi na rynek jednak przed 2023 rokiem. "Gra wyjdzie wcześniej. Ja już młodszy nie będę" - zażartował.










