Reklama

Elden Ring: Gracz przeszedł grę bez atakowania

​Weterani serii Dark Souls wpadają na coraz to ciekawsze pomysły, żeby urozmaicić sobie kolejne przejścia Elden Ring. Nowym faworytem publiczności jest Iron Pinapple, który dotarł do napisów końcowych, nie wyprowadzając żadnego ciosu.

Większości fanom gier wideo Elden Ring oferuje solidne wyzwanie. Niektórzy na dłużej zatrzymują się, żeby "wyfarmić" lepszy ekwipunek, a inni wykorzystują doświadczenie z poprzednich Soulsów, żeby pokonać przeciwników. Ponad wszystkimi tymi graczami jest jeszcze garstka osób, które mają na tyle ogromne doświadczenie, że muszą sami podwyższać sobie poziom trudności.

W Elden Ring jest na to kilka sposobów. Jednym z nich jest oczywiście klasyczny speedrun, czyli jak najszybsze przejście gry. Wykorzystywane są do tego różne błędy, exploity i perfekcyjne opanowanie broni. Niektórzy gracze dyktują sobie jednak nieco inne wyzwania i zamiast stawiać na prędkość, decydują się na styl.

Reklama

Takim graczem jest właśnie Iron Pineapple, który na swoim kanale YouTube opublikował ostatnio blisko 30-minutowy materiał przedstawiający ukończenie najnowszego wyzwania - przejście gry bez wyprowadzenia jakiegokolwiek ataku. Był to wyczyn niemożliwy w kilku poprzednich grach FromSoftware, ale tutaj okazał się w pełni osiągalny.

Iron Pinapple w swoim filmie szczegółowo tłumaczy i pokazuje, jak dokładnie udało mu się przejść grę w ten wyjątkowy sposób. Podstawowe założenie jest jednak proste - obrażenia zadają przyzywani do walki sojusznicy, a gracz jest wyłącznie ich wsparciem. Podczas gdy Iron Pineapple leczył swoją małą armię, oni pokonywali najtrudniejsze bossy w Elden Ringu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy