Reklama

Dead Island 2: Yager za burtą

Jak pewnie wiecie, nad kontynuacją Dead Island nie pracował polski Techland, ale Yager, ojcowie i matki niezłego Spec-Ops: The Line. No ale właśnie - kluczowe jest tu słówko "pracował".

Czarne chmury zbierały się nad projektem od kwietnia, kiedy to w świat poszła informacja o przesunięciu premiery na przyszły rok. Nie jest wykluczone, że poślizg się zwiększy, bo oświadczenie wydawcy nie nastraja optymistycznie.

"Deep Silver zawsze chciało dostarczyć sequel, na jaki fani Dead Island zasługują. Po ostrożnym rozpatrzeniu sprawy, ogłaszamy dziś decyzję o rozstaniu z naszym partnerem, studiem Yager. Będziemy kontynuować prace, by przedstawić naszą wizję Dead Island 2. Wkrótce podzielimy się kolejnymi informacjami" - czytamy w oświadczeniu.

Reklama

Jeśli nie czujecie się zmęczeni generycznymi oświadczeniami PR-owców, to przeczytajcie jeszcze, jak sprawę skomentował wyrzucony za burtę developer: "Zespół Yager jest w pełni oddany produkcji tytułów AAA. Blisko współpracujemy z międzynarodowymi wydawcami i partnerami, pozostając przy tym niezależnym studiem. Nasz zespół składa się z najlepszych  kreatywnych umysłów i specjalistów, którzy dzielą wspólną tożsamość".

"Zespół z entuzjazmem pracował nad wyniesieniem Dead Island 2 na kolejny poziom. Jednakże, wizje Yager i Deep Silver rozjechały się, co doprowadziło do decyzji, jaka została podjęta" - czytamy dalej.

Co dalej? Zespół zajmie się zapewne szlifowaniem tworzonego dla Microsoftu Dreadnought. Nie wiadomo natomiast, komu odda nośną markę Deep Silver i czy nowe studio będzie bazować na buildzie, jakiego dostarczył Yager, czy też podejmie prace od początku.

Cóż, pozostaje zacisnąć zęby i wrócić do Dying Lighta. Może zresztą dobrze się stało, skoro niemiecki wydawca dopuścił do sprzedaży tragikomiczne Escape Dead Island, to "dwójka" musiała rokować BARDZO źle.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje