Reklama

Cyberpunk 2077 - 50 minut akcji na gameplayu

​Stało się. Po kilku miesiącach oczekiwania i kilku godzinach tajemniczej transmisji, CD Projekt w końcu opublikował obszerny gameplay z oczekiwanego Cyberpunk 2077. Otrzymujemy niemal 50 minut czystej akcji, prezentowanej wcześniej dziennikarzom za zamkniętymi drzwiami.

Twórcy nie pominęli żadnego elementu: zaczynamy od edytora postaci, włącznie z rzutem oka na statystyki postaci. Zaraz potem wkraczamy do akcji. Pierwszym zadaniem prezentowanej na ekranie postaci jest znalezienie zaginionej dziewczyny, porwanej przez handlarzy wszczepami.

Sytuacja szybko zmienia się w wymianę ognia, co pozwala dokładniej przyjrzeć się modelowi walki z perspektywy pierwszej osoby - świetnie wypada choćby strzelanie przez ściany. Po wyciągnięciu celu misji z wanny pełnej lodu otrzymujemy też spojrzenie na Trauma Team, czyli uzbrojonych po zęby sanitariuszy w latających karetkach.

Reklama

Po udanej akcji główna postać wraca do swojego mieszkania, gdzie możemy podejrzeć między innymi, w jaki sposób noszone ubranie będzie wpływało na statystyki postaci. Jest też pomieszczenie na arsenał. Wkrótce lądujemy z powrotem na ulicach Night City i możemy podziwiać chyba najbardziej imponującemu elementowi poniższego pokazu - miasto.

Chodniki są pełne różnorodnych przechodniów, po ulicach krążą pojazdy, policja bada miejsca zbrodni, sprzedawcy zachęcają do zakupów, a zaułki pełne są śmieci i innych obiektów. Wszystko to sprawia, że czujemy, iż naprawdę jesteśmy w cyberpunkowym mieście, nawet jeśli oglądamy tylko gameplay.

W dalszej części materiału wideo główna bohaterka - V - oraz jej sympatyczny towarzysz wykonują nieco bardziej rozbudowane zadanie. Deweloperzy mają dzięki temu okazję zaprezentować sposób, w jaki wybory i decyzje przełożą się na późniejsze wydarzenia, często w niespodziewany sposób.

Po pełnym napięcia spotkaniu z przedstawicielką korporacji wkraczamy do bazy jednego z gangów, w celi nabycia robota-pająka. Także i tutaj sytuacja ostatecznie wymyka się spod kontroli, co daje twórcom okazję na zaprezentowanie wachlarza nieco bardziej rozbudowanych umiejętności postaci i broni, włącznie z naprowadzanymi pociskami i rękoma zamieniającymi się w ostrza.

Na każdym kroku CD Projekt podkreśla, że nie oglądamy jeszcze ostatecznej wersji gry i wszystko, co pokazane w gameplay, może jeszcze ulec zmianom.

"Za każdym razem, gdy rozważaliśmy pokazanie gry (a odbyło się sporo takich rozmów) kończyliśmy na stanowisku, że nie jesteśmy jeszcze w stu procentach gotowi. Dlaczego? Ponieważ (dla większości osób), gdy deweloperzy pokazują gameplay, to znaczy, że dokładnie tak będzie wyglądała gra. W tym przypadku nie jest to prawda" - wyjaśniają twórcy.

"Cyberpunk 2077 jest nadal w fazie głębokiego rozwoju. Mamy mnóstwo pomysłów projektowych, sporo systemów rozgrywki w fazie testów, ale nie wiemy jeszcze, co ostatecznie znajdzie się w grze w dniu premiery. Właśnie dlatego publikowanie takich materiałów wideo jest ryzykowne" - dodaje CD Projekt.

Cyberpunk 2077 nie ma jeszcze daty premiery.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje