Afera bukmacherska zatrzęsła włoskim futbolem
Afera z udziałem włoskich piłkarzy wybuchła kilka tygodni temu. Na początku października włoskie media poinformowały o sensacyjnych wieściach. Otóż Sandro Tonali, Nicolo Zaniolo oraz Nicolo Fagioli mieli być zamieszani w aferę bukmacherską. Piłkarze mieli obstawiać zakłady na mecze z własnym udziałem. Dodatkowym zarzutem jest to, że zawodnicy mieli to robić u nielegalnego bukmachera, który nie posiadał odpowiedniej licencji do prowadzenia tego typu działalności.
W dniu ujawnienia afery Tonali oraz Zaniolo zostali zwolnieni ze zgrupowania drużyny narodowej przed meczami eliminacyjnymi do Euro 2024. Po kilku dniach od ujawnienia skandalu, oświadczenie wydało Newcastle United - klub Tonaliego, do którego Włoch przyszedł przed obecnym sezonem. Mogliśmy w nim przeczytać następujące słowa:
Newcastle United potwierdza, że Sandro Tonali jest obiektem śledztwa włoskiego związku piłki nożnej i prokuratury. Jest ono związane z nielegalną działalnością bukmacherską. Sandro bierze czynny udział w sprawie i ma zamiar kontynuować współpracę z wszystkimi prawnie odpowiedzialnymi jednostkami. On i jego rodzina mogą liczyć na całkowite wsparcie klubu. W związku z trwającym procesem, Sandro i Newcastle United w najbliższym czasie wstrzymują się od komentarzy
To jednak nie był koniec zamieszania. Okazało się, że klub z czołówki angielskiej Premier League przeprowadził skuteczne śledztwo, z którego wyniknęło, że środkowy pomocnik jest winny zarzucanych mu czynów. Władze Newcastle United zdecydowały się zawiesić zawodnika, o czym poinformowały w kolejnym specjalnym oświadczeniu.
Sandro Tonali od piątku 27 października ma zakaz udziału w meczach piłkarskich na 10 miesięcy z powodu oskarżeń włoskiej federacji (FIGC) w sprawie nielegalnego obstawiania spotkań. Sankcja FIGC obejmuje okres 18 miesięcy z możliwością złagodzenia kary o 8 miesięcy, jeśli zawodnik bierze udział w planie terapeutycznym i programie edukacyjnym obejmującym 16 zobowiązań. Wieczorem 27 października Newcastle United otrzymało potwierdzenie od FIFA, że sankcja FIGC jest ważna na całym świecie, co oznacza, że Sandro do gry będzie mógł wrócić we wtorek 27 sierpnia 2024 roku
Teraz Tonali ponosi kolejne konsekwencje swojego nieuczciwego zachowania. Otóż studio EA Sports postanowiło podjąć kroki wobec obecności zawodnika w grze EA Sports FC 24. Podjęto bardzo radykalny krok w tym temacie.
Sandro Tonali poza słynną grą
Zawieszony piłkarz został również usunięty z wyżej wspomnianej produkcji piłkarskiej. EA Sports podjęło taki krok z uwagi na to, że Włoch nie będzie znajdował się w kadrze "Srok" przez najbliższe miesiące, więc jego obecność w wirtualnej rozgrywce nie będzie taktowna. Prawdopodobnie piłkarz wróci do gry 27 sierpnia przyszłego roku, kiedy po raz pierwszy po zawieszeniu będzie mógł wystąpić w oficjalnym spotkaniu. To jednak nie jest pierwszy przypadek, w którym EA Sports reaguje na skandale z piłkarzami w roli głównej.
W 2019 roku słynny holenderski napastnik Marco van Basten został usunięty z trybu FUT w FIFA 20. Stało się to na skutek afery z udziałem byłego reprezentanta Holandii w trakcie jednego z meczów ligi holenderskiej. Wówczas były piłkarz m.in. AC Milan czy Ajaxu Amsterdam przytoczył na wizji nazistowskie pozdrowienie, nie będąc świadomym, że jego słowa są słyszane na antenie.
Spotkało się to z natychmiastową reakcją producentów gry oraz władz stacji telewizyjnej, na której padły wspomniane haniebne słowa. Holenderski piłkarz wrócił po latach do gry i aktualnie jest on jest on jedną z "ikon" sieciowego trybu Ultimate Team 24.









