Reklama

Wciąż jest szansa na Final Fantasy 14 na Xboxach

Microsoft i Square Enix wciąż pracują na przeniesieniu Final Fantasy 14 na konsole Xbox. Phil Spencer zapewnia, że obie strony są poświęcone temu projektowi i nie planują się poddać.

Final Fantasy 14 pozostawało w cieniu większych MMORPG przez wiele lat. Było jej oczywiście daleko do "martwej", cieszyła się dużą popularnością w Japonii, a na zachodzie miała oddaną społeczność pełną fanów całej serii. Po problemach w okolicach premiery i negatywnym odbiorze przez większość graczy Square Enix udało się wyprowadzić FF14 na prostą i dostarczać coraz to lepszego contentu.

W zeszłym roku większa grupa graczy z zachodu miała okazję zapoznać się ze światem Final Fantasy 14. Popularni streamerzy rozpoczęli falę irytacji World of Warcraft, na rynku MMORPG nie było zbyt dużej konkurencji i jeżeli ktoś nie lubił gier battle royale albo FPS-ów, był skazany na eksperymenty. Jedną z nielicznych opcji było wtedy Final Fantasy 14.

Reklama

Gra w krótkim czasie dostała ogromny zastrzyk nowych graczy i bardzo dużą część z nich udało się zarazić złożonym uniwersum. Obserwowaliśmy mythic raiderów World of Warcraft przechodzących kolejne raidy i walczącym z najtrudniejszymi bossami gry.

Przez cały ten czas Final Fantasy 14 było jednak zamknięte na jedną, dużą społeczność - posiadaczy Xboxów. Gra od lat dostępna jest na konsolach PlayStation i słusznie szczyci się tym, jak dobrze udało się przenieść rozgrywkę z klawiatury i myszki na kontrolery. W 2019 roku Phil Spencer publicznie poinformował, że Microsoft chce pomóc Square Enix w przeniesieniu FF14 na swoje konsole. 

Po trzech latach dostaliśmy kolejne zapewnienie o trwających pracach nad tym portem. Możliwe więc, że któregoś dnia MMORPG faktycznie trafi na Xboxy i dostanie tym samym jeszcze jeden zastrzyk popularności.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy