"Like a Dragon: Yakuza" - fani zaniepokojeni podejściem twórców

Like a Dragon: Yakuza - fragment zwiastuna serialu
Like a Dragon: Yakuza - fragment zwiastuna serialumateriały prasowe

Fenomen Yakuzy

Znam te gry - każdy je zna. Ale osobiście nie miałem okazji w nie zagrać. Chciałem spróbować, ale powstrzymano mnie, ponieważ chciano - jeśli chodzi o filmową postać - zbudować ją od podstaw. Dlatego zdecydowałem się nie grać. Postanowiliśmy, że zrobimy własną wersję, chcieliśmy stworzyć postacie od zera, z poszanowaniem ich duchowej tożsamości, ale bez bezpośredniego wpływu gier.
Kenot Katu.

Wątpliwości fanów

To przepis na porażkę.
Itsonemore23 - użytkownik serwisu X (dawniej Twitter)

Like a Dragon: Ishin!

Like a Dragon: Ishin!
Like a Dragon: Ishin!materiały prasowe
Like a Dragon: Ishin!
Like a Dragon: Ishin!materiały prasowe
Like a Dragon: Ishin!
Like a Dragon: Ishin!materiały prasowe
Like a Dragon: Ishin!
Like a Dragon: Ishin!materiały prasowe
Like a Dragon: Ishin!
Like a Dragon: Ishin!materiały prasowe
Like a Dragon: Ishin!
Like a Dragon: Ishin!materiały prasowe
Like a Dragon: Ishin!
Like a Dragon: Ishin!materiały prasowe

"Like a Dragon: Yakuza" jak "Fallout" Amazona, czy jak "Wiedźmin" Netflixa?

Zobacz również:

Wyjście z Krypty! Serial, który spełnił nasze nadzieje - “Fallout”Interia.tv
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?