Wielu graczy nie przepada za Electronic Arts. Firma ta zdobyła dwukrotnie tytuł "Najgorszej Firmy" zdaniem konsumentów. Powody tego stanu rzeczy są różne, ale Josef Fares, człowiek odpowiedzialny m.in. za hit ostatnich tygodni - Split Fiction - twierdzi, że jego doświadczenia ze współpracy z tym wydawcą są świetne - nawet jeśli nikt nie wierzy w taką wersję wydarzeń.
Gracze wypominają Electronic Arts toksyczne praktyki związane z mikrotransakcjami oraz wszelkiego rodzaju "przepustkami" online w grach, jak również to, jak źle podchodzą do kwestii posiadanych przez siebie studiów deweloperskich - takich jak BioWare czy Origin. Fares twierdzi jednak, że nie rozumie całego tego hejtu. W niedawnym wywiadzie dla PC Gamera powiedział:
Z jakiegoś powodu ludzie po prostu lubią hejtować EA. Nie wiem dlaczego. Moje relacje z nimi są naprawdę dobre. Naprawdę wspierają nasze studio, więc nie mam nic złego do powiedzenia na ich temat.
Jego zdaniem prawdziwy problem nie leży w jednym konkretnym wydawcy, jak EA czy Ubisoft, ale w kapitalizmie jako całości i tym, jak zmusza on ludzi do chciwości i ciągłego dążenia do większych zysków.
Cały problem z ideą kapitalizmu polega na tym, że zawsze chce się więcej i więcej pieniędzy. To nie ma sensu, bo na koniec prowadzi to do głupich decyzji. Ale mam nadzieję, że w jakimś idealnym świecie tych decyzji będzie mniej i skupimy się na tym, czego naprawdę chcemy - czyli grach. Bo gdy mamy dobre gry - i widzimy to na przykładzie Split Fiction - gry robione z pasji, w których dosłownie nie trzeba nawet kupić dwóch kopii i które nie mają mikrotransakcji - widzimy, jaki sukces mogą one odnieść. Oczywiście jest to też sukces finansowy, bo ludzie chcą zapłacić za coś, co jest dobre. Mam nadzieję, że zainspirują się tym inni wydawcy i zrobią podobnie.
Fares potwierdził również, że EA nie wpływa w żaden sposób na pracę studia, pozwalając jego pracownikom na eksperymenty i tworzenie tego, co chcą. Jednocześnie przyznaje, że EA nie jest idealne - "każdy wydawca potrafi schrzanić sprawy od czasu do czasu" - ale wygląda na to, że firma potrafi wyciągać wnioski ze swoich błędów i wspierać tworzenie gier takich jak Split Fiction. A to zawsze dobra prognoza na przyszłość.










