Reklama

Forza Horizon 5 - czy warto zagrać w 2022 roku?

Popularna gra wyścigowa Playground Games nie wyszła może dawno temu, ale nie mówi się o niej tak dużo. Czy w świetle nowej konkurencji w postaci Gran Turismo 7 czy F1 22 Forza Horizon 5 wciąż wypada dobrze i warto wrócić do gry w 2022 roku?

Bogaty otwarty świat i sprawdzony model jazdy

Playground Games ma już spore doświadczenie w tworzeniu gier wyścigowych z otwartym światem. Forza Horizon 4 cieszyła się sporą popularnością i nawet kiedy ostatnia odsłona Motorsport odeszła w zapomnienie, Horizon miało wierną społeczność, która regularnie wracała do nowych sezonów i poszerzała swoją kolekcję samochodów.

Jeżeli do tej pory nie mieliście okazji zagrać w piątkę, nie macie się, nad czym zastanawiać. W porównaniu chociażby do Gran Turismo 7, które na początku roku trafiło na konsole PlayStation, Forza wypada jako bardziej przyjazna dla nowicjuszy, luźna gra. GT7 ma większy nacisk na rywalizację i chociaż nie jest symulacją pokroju Assetto, bardziej będziecie cieszyć się z gry na kierownicy niż z padem w ręku na swojej kanapie.

Reklama

Forza Horizon 5 może pochwalić się z kolei dużą, różnorodną mapą, której odkrycie zajmuje wiele godzin. Najpierw w wasze ręce trafił kampania będąca sposobem na przeprowadzenie Was przez podstawowe elementy gry, a potem zostajecie sam na sam z bogatym światem FH5. Możecie zbierać znajdźki, kończyć wyścigi albo ruszyć w poszukiwaniu stodół, w których czekają na Was ekskluzywne samochody.

Złożonemu otwartemu światowi towarzyszy świetny model jazdy będący zgrabnym połączeniem zręcznościowego modelu Need for Speeda i symulacji. Miłośnicy modyfikowania pojazdów mogą zajrzeć pod maskę każdego auta i dostosować wiele szczegółów pod własne preferencje. Podobnie jak w czwartej odsłonie, kreatywnym fanom wyścigów Playground zapewniło świetne i proste w obsłudze narzędzie do udostępniania swoich wersji samochodów. Dzięki ciężkiej pracy i wiedzy weteranów mamy dostęp do terenowych wersji Porsche 911 albo starych samochodów pędzących na równi z Koenigseggami czy Pagani.

Jeżeli nie interesuje Was modyfikacja pojazdów i wolicie skupić się na samym ściganiu, gra sprawia tonę frajdy na padzie i ma setki samochodów, które możemy sprawdzić na różnorodnej mapie Forzy Horizon 5. Od momentu premiery nie ulegało wątpliwości, że Playground Games stworzyło dopracowaną i świetną grę wyścigową.

System sezonowy stworzony z myślą o weteranach

Odpowiedź na pytanie "Czy warto zagrać w Forzę Horizon 5 w 2022 roku?" mocno zależy od tego, w jakiej znajdujecie się sytuacji. Porada dla osób, które wcześniej nie grały w ten tytuł, jest bardzo prosta - warto pobrać ją natychmiast. Jeżeli mieliście już do czynienia z tym tytułem, odpowiedź nie jest aż tak łatwa.

Wsparcie Forzy Horizon ze strony Playground Games nie zmieniło się znacząco nawet względem czwartej części. FH5 dalej działa na charakterystycznym dla tej serii systemie sezonowym. Każdy sezon trwa miesiąc i składa się z czterech pór roku. W ramach każdej pory roku dostajemy dwa samochody do zdobycia oraz serię zadań do zrobienia.

Zadania mocno nie różnią się od siebie i składają się głównie z różnych serii wyścigowych. Na szczęście mapa jest na tyle duża i pełna różnych wyścigów, że poziomy rzadko się powtarzają. Ponadto zadania wymagają od nas używania konkretnych samochodów. Czasami chodzi o rok ich produkcji, innym razem o markę albo klasę pojazdu.

Różnorodność zadań i ich konkretne wymagania pozwalają również w wykonywaniu pobocznego zadania, które ma w głowie większość weteranów Forzy Horizon 5 - kolekcjonowanie samochodów. Gra Playground ma w zanadrzu setki różnych pojazdów, z sezony są doskonałą motywacją, żeby zainwestować w nowy pojazd i przetestować go na jednym z wyzwań.

Sezony są krótkie i nie zajmują wiele czasu dla doświadczonych fanów gier wyścigowych. W kwestii rozwoju gry nie zmieniło się jednak wiele od dnia premiery Forzy Horizon 5. Playground dostarcza po prostu nowe samochody, dba o regularne premiery sezonów i realizuje to, co przez lata robili w czwórce.

Zmęczeni systemem sezonowym gracze liczyć mogą w rezultacie na 18 lipca, kiedy do gry trafi pierwsze DLC z Hot Wheels. W poprzedniej części nowy dodatek zawierał oddzielną mapę pełną nowych wyścigów oraz dziesiątki samochodów do odblokowania. Mapa była szalona, kolorowa, a tory w stylu zabawek Hot Wheels dostarczały mnóstwo frajdy. To będzie doskonały moment dla weteranów, żeby wrócić do gry, kupić DLC i doświadczyć nieco świeżości. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy