Reklama

FIFA 23: Lewandowski jednak nie zagra na swoim stadionie w grze!

​Wielkimi krokami nadchodzi premiera gry FIFA 23. "Elektronicy" od kilku lat toczą zażarty bój z KONAMI o prawa licencyjne. Fani gry od Kanadyjczyków bardzo chcieliby powrotu Camp Nou do ich ulubionej gry. Okazuje się, że jest to niemożliwe - przynajmniej w tym roku.

Camp Nou języczkiem u wagi

Od kilku lat stadion Camp Nou (od tego roku znany pod nazwą Spotify Camp Nou z racji umowy sponsorskiej FC Barcelony) można w oryginalnej i oficjalnej wersji widzieć wyłącznie w produkcji od KONAMI - wcześniej było to Pro Evolution Soccer, teraz jest to marka eFootball. Nabycie wyłącznych praw do stadionu "Dumy Katalonii" wynikało z zawarcia ekskluzywnej umowy pomiędzy hiszpańskim klubem a japońskim producentem gier wideo.

Wielu graczy było poirytowanych faktem, że jeden z najbardziej legendarnych stadionów w historii piłki nożnej, był dostępny wyłącznie w grze, która stoi na zdecydowanie niższym poziomie pod względem wykonania od konkurencyjnej FIFY. Posiadacze tytułu do EA Sports nie mogli pogodzić się z tym faktem. Jednak przed premierą "dwudziestki trójki" pojawiło się światło nadziei w tunelu.

Reklama

Niektórzy użytkownicy Twittera, mający często dobre informacje odnośnie przecieków, informowali, że Camp Nou może powrócić do gry. Sugerowali się faktem, iż Juventus wraca do "Elektroników" wraz z obiektem Allianz Stadium w stolicy Piemontu. Niestety, teraz już wszystkie wątpliwości są rozwiane.

Lewandowski nie zagra "u siebie" w FIFA 23

Już niespełna miesiąc pozostał do oficjalnej premiery FIFA 23. Dlatego też coraz więcej nowości dowiadujemy się o tytule spod skrzydeł kanadyjskiego studia. Niestety fani "Blaugrany" mogą być zawiedzeni nowymi informacjami. KONAMI ma jeszcze ważną umowę z FC Barceloną i to w eFootball w dalszym ciągu na wyłączność będziemy mogli zobaczyć oryginalny obiekt drużyny, w której barwach aktualnie występuje Robert Lewandowski.

Pocieszeniem dla graczy może być to, że "Elektronicy" szykują mnóstwo nowości, które mają usprawnić FIFĘ. Najnowsza część ma być innowacyjna pod wieloma względami. EA Sports planuje zastosować spore zmiany w gameplayu, trybie FUT, karierze czy Wirtualnych Klubach. Jednym słowem, jest na co czekać. A co z tego wyjdzie, przekonamy się już 30 września.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy