Reklama

​Diablo Immortal ugina się pod ciężarem krytyki. Bez pieniędzy nie ma grania?

Diablo Immortal, czyli najnowsza karta w rozdziale kultowej sagi kultowego uniwersum od Blizzard Entertainment zadebiutowała na rynku na komputerach i urządzeniach mobilnych. Staje się jednak to, o czym spekulowano już od dawna. Czy model Pay To Win zatopi tę produkcję?

Diablo Immortal zadebiutowało oficjalnie 2 czerwca. Jeszcze przed tą datą pojawiła się cała masa zapowiedzi, które na dobre rozgorzały serca fanów gier z serii "Diablo". Nic dziwnego, skoro wiadomo było, że historia produkcji osadzona jest między drugą, a trzecią odsłoną. Pewne było więc to, że gracze doczekają się wielu nowych smaczków i elementów dopełniających fabularne tło uniwersum.

Sporo entuzjazmu pojawiło się w momencie, gdy w sieci publikowano kolejne wywiady z producentami gry. Deweloperzy zapowiadali, że mikropłatności, o które tak obawiali się wszyscy, będą opcjonalne i nie wpłyną znacząco na komfort grania. Obiecywano wręcz, że zasobność portfela nie wpłynie na jakość godzin spędzanych przy nowej grze od Blizzarda.

Reklama

Diablo Immortal bazuje na modelu "Pay To Win"? Zalew krytyki od środowiska graczy

Skoro od oficjalnej premiery "Diablo Immortal" minęło już kilka dni, postanowiliśmy więc zajrzeć w przeróżne zakątki internetu i zrobić krótki przegląd komentarzy tych, którzy w ten tytuł mieli już okazję się zagłębić. Wiele wskazuje na to, że obietnice Blizzarda nie mają potwierdzenia w rzeczywistości.

"Wychowałem się na Diablo. Przy tej produkcji wytrzymałem godzinę, to jest jakaś porażka, klon chińskiego mmo, gdzie na każdym kroku chcą wyciągnąć kasę" - wybrzmiał jeden z komentarzy.

"Pograłem 10 min na PC i odpuściłem sobie. Mi to Blizzarda nie przypomina, nawet nie stało obok tej firmy na półce" - wtórował mu inny.

"Gram od 3 dni i faktycznie od 35 poziomu gra staje się mecząca bez wydawania kasy. Wbijanie kolejnych poziomów idzie wolno, a i bez specjalnych tokenów w szczelinach czy innych wieżach zapomnij o unikalnych przedmiotach czy kamieniach" - stwierdził kolejny gracz.

Diablo Immortal niektórym przypadło do gustu i bawią się całkiem dobrze

"Klikam od 3 dni i to też nie tak, że po całe dnie, może kilka godzin na dzień i mam 50 lvl nie wydając grosza, nie było jakoś ciężko. Co do samej gry - walki po oczach mnóstwo uproszczeń, ale nie ma się co dziwić, skoro to gra mobilna" - przyznał otwarcie jeden z internautów.

"Niektórzy to mam wrażenie spodziewali się darmowej, wysokobudżetowej gry bez żadnych ułatwień dla płacących. Jakby to miało działać? Produkcja gier to nie działalność charytatywna" - dopytywał retorycznie kolejny gracz.

Chociaż w sieci przeważa zdecydowana większość negatywnych komentarzy, pojawiają się również te pozytywne. Najczęstsza krytyka dotyczy systemu mikropłatności. Tutaj gracze uskarżają się na model "Pay To Win" i wieczne zachęcanie przez producentów do zakupu "boostów" dla naszej postaci.

Jeśli chodzi o pozytywne walory "Diablo Immortal", to z całą pewnością produkcja jest klimatyczna i po prostu dobrze zrobiona, z zachowaniem dbałości o szczegóły i dosyć wiernie odwzorowaną konwencją uniwersum Diablo.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy