Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Mnóstwo osób kupiło Xboxa One X przez pomyłkę. Myśleli, że kupują next-gena

​Wczoraj wystartowała przedsprzedaż nowych konsol Microsoft, czyli Xbox One X... to znaczy Xbox Series X. Wygląda na to, że tego typu pomyłki są dość powszechne i wiele mniej siedzących w temacie graczy myli obecną i przyszłą generację Xboxa.

I w gruncie rzeczy trudno się im dziwić, ponieważ ich nazwy są bardzo podobne i różnią się tylko jednym słowem w środku (One i Series), które swoją drogą nie odróżnia ich tak bardzo od siebie. Nie pomaga tu też zamieszanie wywołane po pierwszej prezentacji Xbox Series X, gdzie Microsoft sam nie potrafił do końca powiedzieć, czy jest to nazwa nowej konsoli, czy też serii. Stąd też zamieszanie i liczne pomyłki w temacie nazwy obu generacji.

Reklama

I zdaje się, że wiele osób, które zamierzały kupić nową konsolę giganta z Redmond, zakupiło wczoraj model obecnej generacji. Tego samego dnia, kiedy ruszyła bowiem przedsprzedaż Xbox Series X, na Amazonie wystartował banner z Xbox One X i sprzedaż starszej konsoli wywindowała o kilkaset procent (dokładnie o 747%). Warto jednak podkreślić, że ranking sprzedaży Amazonu obejmuje jedynie ostatnią godzinę i 747% nie odnosi się do sprzedanych egzemplarzy tylko pozycji w rankingu sprzedaży.

Niemniej, wzrost jest ogromny, a w temacie Xbox One X nie dzieje się nic takiego, co mogłoby tak pobudzić zainteresowanie tą konsolą. Nietrudno sobie wyobrazić, że w bardzo dużej ilości przypadków dokonano zakupu nie tej konsoli. Tym bardziej, że wyszukując “xbox series x" na Amazonie dwa najwyższe rezultaty tu Series X i One X, a nawet ich grafiki są bardzo do siebie podobne. Biorąc zaś pod uwagę wyścig w zamawianiu preorderów, o pomyłkę relatywnie łatwo.

Spodziewać można się, że jak tylko gracze zaczną otrzymywać Xbox One X, Amazon zasypie tona zwrotów tej konsoli. Gorzej, że next-gen Microsoftu w USA praktycznie się już wyprzedał i teraz mogą oni mieć duży problem z zakupem Series X na premierę. Jak to jednak mówią, za gapowe trzeba płacić, ale trudno nie odnieść wrażenia, że Microsoft mógł to zrobić lepiej.  

Daniel Górecki - ITHardware.pl

Dowiedz się więcej na temat: Xbox One

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje