Fatal Frame spotyka taksówkarza
Endflame to niezależne hiszpańskie studio, które w 2022 roku dało o sobie znać grą Ikai. Produkcja osadzona w feudalnej Japonii zebrała wprawdzie mieszane recenzje, ale fani horroru docenili jej gęstą atmosferę, wierność mitom i poczucie bezbronności. Teraz twórcy porzucają historię na rzecz współczesności i zabierają nas do lasu inspirowanego prawdziwym Aokigahara, znanym jako "las samobójców".
Inspiracje kultową serią Fatal Frame, zwłaszcza częścią Maiden of Black Water, są aż nadto widoczne. Obie gry łączy motyw nawiedzonego, odizolowanego miejsca przesiąkniętego tragedią. Ale Endflame zamienia aparat fotograficzny na kierownicę taksówki, zmieniając tym samym mechanikę rozgrywki. Nie jesteśmy już badaczem zjawisk paranormalnych, a zwykłym Kowalskim (z Japonii) próbującym przetrwać kolejną noc.
Nocna zmiana w piekle
Rozgrywka w Silent Road skupi się na przewożeniu pasażerów przez opuszczone wioski i spowite mgłą górskie drogi. Każdy kurs będzie unikalnym testem psychologicznym, podczas którego powoli odkryjemy tajemnice lasu. Twórcy zapowiadają, że kluczowe okażą się krótkie rozmowy z nieznajomymi, opcjonalne postoje w dziwnych miejscach (na własne ryzyko, rzecz jasna) i uważna obserwacja otoczenia. Z pojazdu będzie można wysiąść, ale deweloperzy podkreślają, że poza nim nigdy nie poczujemy się bezpiecznie.
Struktura gry wydaje się idealnie dopasowana do budowania napięcia. Powracający pasażerowie, których zachowanie z kursu na kurs staje się coraz dziwniejsze, albo niewinne prośby o zjechanie z trasy mogą przerodzić się w koszmar. To podejście, w którym codzienna, niemal nudna czynność zamienia się w piekło, było siłą Ikai. Wygląda na to, że Endflame znów stawia na ten sprawdzony element.
Mniej znaczy więcej
Pierwszy zwiastun trwa zaledwie 34 sekundy i jest dynamicznym montażem fragmentów rozgrywki. Widać, że gra postawi na atmosferę, a nie epatowanie brutalnością. Zamiast graficznych scen grozy twórcy wolą sugestię i niedopowiedzenia, pozwalając naszej wyobraźni wypełnić luki.
"Zawsze kochaliśmy japoński horror; ciche napięcie, atmosferę, to, jak zostaje z tobą na długo po zakończeniu" - powiedzieli współzałożyciele studia, Laura Ripoll i Guillem Travila. "Silent Road zrodziło się z tej miłości". Twórcy obiecują przy tym, że ich nowa produkcja kryje coś znacznie głębszego niż tylko straszenie duchami.
Kiedy premiera Silent Road
Premierę Silent Road zaplanowano na 2026 rok. Gra zmierza wyłącznie na komputery osobiste (przynajmniej na razie), a jej strona na Steamie jest już aktywna, więc można dodać tytuł do listy życzeń. W planach jest też wersja demonstracyjna. Biorąc pod uwagę, że poprzednia gra studia (czyli Instants) również trafiła tylko na PC, posiadacze konsol raczej nie powinni liczyć na szybki port.
Czy wiesz, że...
Las Aokigahara, stanowiący inspirację dla gry, zyskał złą sławę w dużej mierze po publikacji powieści "Kuroi Jukai" autorstwa Seichō Matsumoto w 1961 roku. To właśnie ta książka spopularyzowała go jako miejsce "idealne" na samobójstwo i utrwaliło jego mroczną legendę w popkulturze.











