Reklama

LEGO Star Wars: The Skywalker Saga - recenzja

​LEGO Star Wars: The Skywalker Saga to chyba najmilsza niespodzianka, jaka spotkała fanów "Gwiezdnych wojen" od lat.

Premierom filmów Disneya towarzyszyło więcej głosów krytyki niż pochwał (nie licząc chyba tylko "Łotra 1"). Star Wars: Battlefront 2 wywołał po premierze prawdziwą burzę (głównie za sprawą systemu mikrotransakcji). Star Wars Jedi: Fallen Order był najlepszą grą w świecie "Star Wars" od dawna, ale raz, że było to być albo nie być dla Electronic Arts, więc spodziewaliśmy się, że "Elektronicy" wzniosą się na wyżyny, a dwa, że nawet ona miała szereg problemów (głównie natury technicznej). A LEGO Star Wars: The Skywalker Saga to czyste złoto, którego chyba nikt się nie spodziewał. Czy też raczej - posługując się nomenklaturą świata "Gwiezdnych wojen" - czysty kryształ kyber.

Reklama

LEGO Star Wars: The Skywalker Saga pozwala prześledzić raz jeszcze całą sagę o rodzinie Skywalkerów, począwszy od "Mrocznego widma", a na "Skywalkerze. Odrodzeniu" skończywszy. Jeśli jednak mieliście nadzieję na wielogodzinną przygodę, będziecie zawiedzeni. Z drugiej strony, jeśli obawialiście się dłużyzn - uspokajam, nie ma ich tutaj. Przejście wszystkich 45 misji głównych zajmuje kilkanaście godzin. Autorzy przycięli wiele fragmentów albo opowiedzieli je w sposób błyskawiczny. A jeżeli kilkanaście godzin gry to dla was za mało, pozostaje wam całe mnóstwo aktywności pobocznych i sekretów do odkrycia.

Gameplay w LEGO Star Wars: The Skywalker Saga w dużym stopniu składa się z elementów składowych, które towarzyszą serii gier LEGO od lat. To sympatyczna, familijna platformówka z łamigłówkami, walką i strzelaniem, wzbogacona o dużą dawkę poczucia humoru (nawet najpoważniejsze sceny przedstawiono z przymrużeniem oka). Jednak to i owo się zmieniło. W odróżnieniu od poprzednich produkcji z cyklu, kamera została zawieszona bardziej za plecami postaci, którą aktualnie kierujemy. Podczas strzelanin można odnieść wrażenie obcowania z trzecioosobowym shooterem. Z kolei gdy chwycimy za miecz świetlny, musimy nauczyć się nowej mechaniki. Niektórzy przeciwnicy blokują uderzenia i wyprowadzają kontrataki, co sprawia, że konieczne jest opanowanie kilku rodzajów ataków.

W LEGO Star Wars: The Skywalker Saga pojawiło się też proste drzewko umiejętności. Niektóre z nich są wspólne dla wszystkich bohaterów, ale część ma związek z poszczególnymi... klasami postaci. Gra nie stała się być może RPG-iem, ale fajnie móc odblokowywać zdolności typowe dla rycerzy Jedi, łowców nagród czy droidów. Jednak najbardziej spodobało mi się chyba to, że twórcy nie podeszli odtwórczo do poszczególnych misji. Kolejne zadania to nie kopiuj-wklej elementów z poprzednich. Poza standardowymi fragmentami platformowo-zręcznościowo-logicznymi czeka nas m.in. obrona Naboo w stylu tower defence, wyścigi ścigaczy na Tatooine czy starcia za sterami statków kosmicznych.

Gracze, którzy narzekali, że kolejne gry z serii LEGO wyglądają tak samo (tak, my też zaliczaliśmy się do tej grupy), nie mają już ku temu podstaw. TT Games wykorzystało w LEGO Star Wars: The Skywalker Saga całkiem nowy silnik graficzny, co widać niemal na każdym kroku. Choć ogólna estetyka się nie zmieniła (to wciąż LEGO), z technicznego punktu widzenia mamy do czynienia z wyraźnym krokiem naprzód. Poprawiło się w zasadzie wszystko: tekstury, oświetlenie, cieniowanie, efekty specjalne... Jest naprawdę dobrze, szczególnie na konsolach nowej generacji (grę testowałem na Xboksie Series X). A jeśli chcecie pograć na Switchu - bo i taką możliwość dało TT Games wspólnie z Warner Bros. - to oczywiście nie zobaczycie nowinek graficznych, ale warto zaznaczyć, że nawet na tej platformie (najsłabszej ze wszystkich docelowych) gra działa płynnie.

LEGO Star Wars: The Skywalker Saga śmiało możecie kupić dla siebie, jak również z myślą o dzieciach. To gra familijna, w której nie ma żadnych kontrowersyjnych treści. Przeciwnie, jej poziom trudności został dostosowany do każdej grupy wiekowej. A polski wydawca zadbał o rodzimy dubbing, który - trzeba przyznać - wypada całkiem przyzwoicie. Śmiało możecie pograć nawet z kilkulatkiem na podzielonym ekranie. Będziecie się świetnie bawić!

Jeśli więc marzy wam się przypomnienie sagi o Skywalkerach, ale z przymrużeniem oka, LEGO Star Wars: The Skywalker Saga to propozycja dla was. Czy wyruszycie do odległej galaktyki samotnie, czy w towarzystwie kogoś bliskiego, powinniście być zachwyceni.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy