W środę wielki hit Ligi Mistrzów
Środowe starcie w ramach Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem City a Realem Madryt było bez wątpienia największym hitem spotkań ćwierćfinałowych. Obie drużyny miały aspiracje do tego, by sięgnąć po "uszate" trofeum najważniejszych rozgrywek klubowych na świecie. W pierwszym spotkaniu padł remis 3:3, a sam mecz był określany mianem "epickiego" czy "galaktycznego". Piłkarze obu drużyn dali znakomite widowisko, a liczba goli, tylko to potwierdza.
W Manchesterze teoretycznie w lepszej sytuacji byli podopieczni Pepa Guardioli, którzy byli niesieni dopingiem własnych kibiców na Etihad Stadium. Polski youtuber znany pod pseudonimem "EmkaTeam Games" postanowił przeprowadzić wirtualną symulację tego starcia. Która z tych wielkich drużyn okazała się zwycięska na boisku w grze EA Sports FC 24?
Kolejne gole w starciu Manchesteru City z Realem Madryt
Od początku częściej w posiadaniu piłki byli zawodnicy gospodarzy. To oni stwarzali większe zagrożenie pod bramką rywala. W 19. minucie piłkę w siatce umieścił Erling Haaland. Znakomity norweski napastnik w momencie oddawania strzału znajdował się na pozycji spalonej i sędzia nie mógł zaliczyć tego trafienia. Było to jednak poważne ostrzeżenie dla "Królewskich", by defensywa Carlo Ancelottiego miała się na baczności.
Zobacz również:
Niestety dla kibiców hiszpańskiej potęgi, niespełna dziesięć minut później padła pierwsza bramka dla Manchesteru City. Bernardo Silva otrzymał fantastyczną piłkę z prawego skrzydła od Jacka Grealisha i efektownym uderzeniem wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Na jednym golu zakończyło się strzelanie w pierwszej części spotkania.
Po wznowieniu gry nadal "Obywatele" mieli więcej inicjatywy po swojej stronie. Przeważali oni bardzo zdecydowanie, choć trzeba przyznać, że i Real szukał swoich szans. W 70. minucie padła druga bramka. Znakomity strzał z ponad 30 metrów oddał Rodri i w ten sposób umieścił piłkę w siatce. Jak się okazało, był to gol ustalający rezultat tego starcia. Wynikiem 2:0 zakończyło się całe spotkanie, a statystyki pomeczowe tylko potwierdzały to, kto był lepszy w tym pojedynku. Manchester City aż przez 70 procent czasu utrzymywał się przy piłce. Czy taki wynik pokrywam się z wydarzeniami na prawdziwym boisku? Transmisja ze spotkania odbyła się na kanale Polsat Sport Premium 1.










