Reklama

​Windows 10 traci na popularności? Gracze chętniej wybierają Windows 11

Najświeższy, sierpniowy raport przygotowany przez najpopularniejszą platformę z grami, czyli popularnego Steama, rzuca więcej światła na preferencje użytkowników w kontekście wyboru systemu operacyjnego. Windows 10 nadal obecny jest u największej liczby graczy, ale na sile zyskuje jego naturalny następca - Windows 11.

Steam co miesiąc zbiera dane dotyczące sprzętu i oprogramowania, z którego korzystają użytkownicy tego serwisu. Oczywiście uczestnictwo w ankiecie jest anonimowe i dobrowolne. Gromadzenie tego typu informacji ma pomóc Valve w jeszcze lepszym dostosowaniu swoich usług.

Windows 11 zyskuje, a Windows 10 traci - mówi raport Steama

Jesteście ciekawi, jakie oprogramowanie (system operacyjny) i jaki sprzęt najczęściej wybierany jest przez graczy? Najświeższy raport wskazuje, że nadal niekwestionowanym królem jest Windows 10 w wersji 64-bitowej, który swój debiut zaliczył w 2015 roku. To właśnie on dzierży aż 69% udziału rynkowego. Nowszy Windows 11 jest użytkowany przez prawie co czwartego gracza (23,78%).

Reklama

Zauważalna jest jednak spora tendencja spadkowa, jeśli chodzi o Windowsa sygnowanego z numerkiem 10. Statystyki mówią, że w samym sierpniu ta wersja systemu operacyjnego zanotowała spadek aż o 4,11%. Największym beneficjentem spadku popularności Windowsa 10 jest oczywiście jego następca, czyli Windows 11, który w minionym miesiącu zyskał ponad 2,5% udziału.

Warto jeszcze wspomnieć, że starsze Windowsy (mowa tutaj o 7 i 8) nie liczą się praktycznie w stawce. Ankietowanych używających tych systemów jest... ledwo ponad 3% całości.

MacOS ponad Linuxem?

A jak wypada bezpośrednia konfrontacja między MacOS i Linuxem? Dosyć nieoczekiwanie to systemy zaimplementowane przez Apple dzierżą większy procent udziałów. Nie jest to jednak ogromna przewaga, bowiem MacOS używany jest przez 2,50% populacji Steama, natomiast Linux (Arch, Ubuntu, Mint, Manjaro) przez zaledwie 1,27%.

Wracając jeszcze na chwilę do systemów projektowanych przez Microsoft, to pewne jest, że już niebawem proporcje między Windowsem 10 i 11 będą kurczyć się, a nowsza wersja systemu prawdopodobnie sukcesywnie będzie przejmować "użytkowników" od swojego "starszego brata".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy