Jak opisują twórcy na oficjalnej stronie gry, własny Fort otrzymamy bardzo szybko, już w pierwszym akcie, po uprzednim poradzeniu sobie z plemieniem goblinów, które okupują miejscówkę. Po wykonaniu zadania otrzymamy dostęp do posiadłości, a więc do jej wnętrza oraz pobliskiej okolicy.
Wnętrze można modyfikować za pomocą różnych przedmiotów kosmetycznych. Zasadź gęsty ogród, zbuduj monument dla uczczenia swojego sukcesu lub też tablicę pamiątkową dla tysięcy goblinów, które miały pecha stanąć na naszej drodze... albo nie!
Gracze będą mieli sporą swobodę modyfikowania własnego Fortu za pomocą obiektów budowanych w systemie rzemiosła, na podstawie zgromadzonych surowców i złota. Podstawowy edytor pozwoli obracać i komponować obiekty, by nasza posiadłość otrzymała prawdziwie indywidualny charakter.
Pierwszy zestaw obiektów otrzymamy od razu po odblokowaniu Fortu, kolejne zdobędziemy wraz z postępami w kampanii i eksterminowaniem kolejnych przeciwników, jako nagrody za wykonywanie zadań czy też kończenie kontraktów, które będą stanowić podstawę zabawy po ukończeniu historii.

Podczas zabawy możemy natknąć się na posiadłości innych graczy. Niekiedy może to być całkiem przydatne. Dla przykładu, jeśli użytkownik postanowił zasadzić Drzewko Szczęścia, wejście w interakcję z rośliną zagwarantuje nam bonus do statystyk. Skorzystamy także z innych przedmiotów.
Torchlight 3, znane poprzednio jako Torchlight Frontiers, zmierza na PC, PlayStation 4 oraz Xbox One. Nie znamy jeszcze daty premiery. Tak jak i poprzednie gry, mamy do czynienia z produkcją z gatunku "hack and slash", w stylu Diablo czy wspomnianego Path of Exile, choć z bardziej kolorową grafiką.










