Reklama

The Last of Us - pierwsze spojrzenie na serial

​"Ale grafika!" - przemknęło przez myśl niejednemu graczowi, który zobaczył ujęcie z serialu The Last of Us. Nic dziwnego, nawet twórca pierwowzoru - Neil Druckmann - przyznał na swoim Twitterze, że jego pierwszą reakcją było: "Hooooooly shit! It's Joel & Ellie!".

Z okazji pierwszego "The Last of Us Day", dnia świętowanego przez fanów produkcji, Naughty Dog podzieliło się jednym ujęciem z nadchodzącego serialu, za którego produkcję odpowiada HBO. The Last of Us Day wcześniej znany był jako Outbreak Day (nazwa została zmieniona z powodu skojarzeń z pandemią) i obchodzony 26 września, w dniu wybuchu epidemii w grze. Wśród atrakcji, które były zaplanowane przez Sony i twórców gry na ten rok, warto wymienić konkurs fotograficzny oraz prezentację figurki Joela, stworzoną przez Dark Horse.

Reklama

Naughty Dog opublikowało ekskluzywny zwiastun na swoim oficjalnym koncie na Twitterze. Tweet opatrzony jest znanymi słowami "Look for the light", a scena przedstawia widzianych od tyłu Joela i Ellie, przyglądających się wrakowi samolotu pasażerskiego. To, co od razu rzuca się w oczy, to dbałość ekipy filmowej o detale. Każdy fan gry bezbłędnie rozpoznałby charakterystyczne ubiory, plecaki i naszywki, które nosili główni bohaterowie w oryginalnej produkcji. Jeśli taki poziom zostanie utrzymany przez cały serial - nie musimy się o nic martwić.

Zdjęcia do serialu The Last of Us rozpoczęły się w lipcu 2021 r., a ich zakończenie zaplanowano na czerwiec 2022 r. Już teraz wiadomo, że fabuła ekranizacji będzie się nieco różnić od tej, znanej z gry video, ale główna oś fabularna pozostanie wierna oryginałowi.

Warto też wspomnieć, że przy okazji The Last of Us Day, Naughty Dog opublikowało wiadomość dotyczącą trybu Factions. Tryb sieciowy jest w dalszym ciągu opracowywany i będzie gotowy dopiero wtedy, gdy twórcy będą pewni, że usatysfakcjonuje fanów.

Serial na pewno zrobi sporo szumu wokół marki i przyciągnie do niej nowych fanów. Prawdziwe mogą okazać się plotki o remake’u pierwszej części The Last of Us. Z punktu widzenia biznesowego, byłby to bardzo dobry ruch. A i sami gracze byliby wniebowzięci.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje