Reklama

Quantum Break: Porównanie edycji na PC i XBO

Wygląda na to, że w przypadku nowej gry Microsoftu żaden użytkownik PC nie powie, iż na jego sprzęcie tytuł ten wygląda lepiej niż na konsoli.

Remedy pokpiło konwersję. Quantum Break zdążył się już wydać i zebrać całkiem przyzwoite oceny. Krytycy, którzy mieli z tytułem styczność, byli zmuszeni, by ogrywać go wyłącznie na konsoli Microsoftu. I chyba stał za tym głębszy namysł... Przyznaję, jestem przed poranną kawą. Powiedzcie mi jednak, mili przyjaciele, jak wiele różnic dostrzegacie między obiema wersjami?

Niewykorzystanie mocy przerobowych to jednak tylko jeden z grzechów edycji przeznaczonej na komputery osobiste. Pecetowy Quantum Break nie ma bowiem zaimplementowanej, ja wiem... opcji wyjścia z gry!

Reklama

Serio, serio, każdorazowo trzeba stosować kombinację ALT + F4. Użytkownicy narzekają również na optymalizację. Nawet mając na podorędziu GTX 980Ti, 16 GB RAM i i7 3770, tytuł poczęstuje użytkownika kaszlącą animacją, rozmytymi teksturami i nieostrymi krawędziami.

Oczywiście kupując kod na QR otrzymamy obie wersje. Ale dla Microsoftu, który intensywnie forsuje ostatnio ideę cross-buya/cross-playa i przekonuje, iż Windows 10 jest właściwym środowiskiem dla gier, jest to bardzo bolesny cios. Podobnie zresztą, jak dla tych graczy którzy chcieli pobawić się w chrononautów na komputerach osobistych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy