Powstaje nowy horror. Fani "Obcego" będą zadowoleni?

Aliens
Aliensmateriały prasowe

10 najstraszniejszych horrorów na PC i konsole

Visage: Mroczny... to znaczy czarny koń tego zestawienia. Visage to najlepszy dowód na to, że nie trzeba ani wielkiego zespołu, ani wielkiego budżetu, by stworzyć horror, od którego osoby o słabych nerwach powinny trzymać się z bardzo daleka. Jeszcze żadna historia "o domu, w którym straszy" nie przyprawiła nas o takie ciarki. Z pewnością było to możliwe m.in. dzięki temu, że część wydarzeń w grze występuje losowo. Jej twórcy wzorowali się na kultowym P.T. - niedostępnym już demie, które miało zwiastować nadejście kolejnej odsłony serii Silent Hill (jak wiadomo, ostatecznie projekt porzucono).
Visage: Mroczny... to znaczy czarny koń tego zestawienia. Visage to najlepszy dowód na to, że nie trzeba ani wielkiego zespołu, ani wielkiego budżetu, by stworzyć horror, od którego osoby o słabych nerwach powinny trzymać się z bardzo daleka. Jeszcze żadna historia "o domu, w którym straszy" nie przyprawiła nas o takie ciarki. Z pewnością było to możliwe m.in. dzięki temu, że część wydarzeń w grze występuje losowo. Jej twórcy wzorowali się na kultowym P.T. - niedostępnym już demie, które miało zwiastować nadejście kolejnej odsłony serii Silent Hill (jak wiadomo, ostatecznie projekt porzucono).
Until Dawn: Jeśli lubicie horrory klasy B, nie możecie przejść obojętnie obok Until Dawn. Grupka studentów trafia do domku w lesie, by trochę się zabawić, po czym okazuje się, że w okolicy grasuje zabójca. Komu uda się przeżyć, a komu nie? To zależy już wyłącznie od podejmowanych przez was decyzji. Warto dodać, że Sony zadbało o całkiem przyzwoity, polski dubbing.
Until Dawn: Jeśli lubicie horrory klasy B, nie możecie przejść obojętnie obok Until Dawn. Grupka studentów trafia do domku w lesie, by trochę się zabawić, po czym okazuje się, że w okolicy grasuje zabójca. Komu uda się przeżyć, a komu nie? To zależy już wyłącznie od podejmowanych przez was decyzji. Warto dodać, że Sony zadbało o całkiem przyzwoity, polski dubbing.
Silent Hill: Zdaniem wielu miłośników horrorów absolutny król gatunku. Szczególnie mamy na myśli część drugą, czyli bez wątpienia najlepszą. O jej remake modlą się rzesze fanów. Wizyta w tytułowym, zamglonym miasteczku to przeżycie, które trudno nam zapomnieć. Jeśli jednak obawiacie się archaicznej grafiki, poczekajcie na wznowienie albo kontynuację cyklu (o której ptaszki ćwierkają coraz głośniej).
Silent Hill: Zdaniem wielu miłośników horrorów absolutny król gatunku. Szczególnie mamy na myśli część drugą, czyli bez wątpienia najlepszą. O jej remake modlą się rzesze fanów. Wizyta w tytułowym, zamglonym miasteczku to przeżycie, które trudno nam zapomnieć. Jeśli jednak obawiacie się archaicznej grafiki, poczekajcie na wznowienie albo kontynuację cyklu (o której ptaszki ćwierkają coraz głośniej).
Resident Evil: Najprostsza wskazówka dla osoby, która chciałaby po ukończeniu Resident Evil Village zaznać straszenia w podobnym stylu, to... odpalić inną odsłonę Resident Evil. Jeśli podobała ci się "ósemka", najbardziej zbliżona do niej jest "siódemka" (poprzednia część historii Ethana Wintersa). Jednak polecamy gorąco także remake Resident Evil 2 i 3 (szczególnie ten pierwszy).
Resident Evil: Najprostsza wskazówka dla osoby, która chciałaby po ukończeniu Resident Evil Village zaznać straszenia w podobnym stylu, to... odpalić inną odsłonę Resident Evil. Jeśli podobała ci się "ósemka", najbardziej zbliżona do niej jest "siódemka" (poprzednia część historii Ethana Wintersa). Jednak polecamy gorąco także remake Resident Evil 2 i 3 (szczególnie ten pierwszy).
Outlast: Survival horror pełną, krwawą gębą. Gra, w której przez większość czasu albo się chowamy, albo uciekamy. Część pierwsza trąci już dziś nieco myszką (choć jeśli oprawa was nie zraża, zagrajcie koniecznie), ale druga jest i całkiem nowoczesna, i straszna. Chwilami bardzo. Co prawda, historia o tajemniczym religijnym kulcie to sztampa, ale co z tego?
Outlast: Survival horror pełną, krwawą gębą. Gra, w której przez większość czasu albo się chowamy, albo uciekamy. Część pierwsza trąci już dziś nieco myszką (choć jeśli oprawa was nie zraża, zagrajcie koniecznie), ale druga jest i całkiem nowoczesna, i straszna. Chwilami bardzo. Co prawda, historia o tajemniczym religijnym kulcie to sztampa, ale co z tego?
Amnesia: Mroczny obłęd: W ramach serii pojawiły się dotychczas trzy części, ale polecamy wam w szczególności pierwszą, pomimo że dziś wygląda już przestarzale. Jeśli przymkniecie oko na kiepską grafikę i poczujecie panujący w grze klimat, prawdopodobnie niewiele rzeczy nastraszy was równie mocno. A jeśli nowoczesna oprawa to dla ciebie mus, sięgnij po wydaną w ubiegłym roku Amnesię: Rebirth.
Amnesia: Mroczny obłęd: W ramach serii pojawiły się dotychczas trzy części, ale polecamy wam w szczególności pierwszą, pomimo że dziś wygląda już przestarzale. Jeśli przymkniecie oko na kiepską grafikę i poczujecie panujący w grze klimat, prawdopodobnie niewiele rzeczy nastraszy was równie mocno. A jeśli nowoczesna oprawa to dla ciebie mus, sięgnij po wydaną w ubiegłym roku Amnesię: Rebirth.
Layers of Fear: I jeszcze jeden polski horror. A właściwie seria horrorów. Póki co ukazały się dwie odsłony, ale prawdopodobnie tylko kwestią czasu jest pojawienie się kolejnej. Nic dziwnego, bo pomimo, że Layers of Fear to nic odkrywczego - zarówno pod względem mechaniki, jak i metod straszenia - podczas zabawy weń trudno nie poczuć mrowienia na plecach. A momentami twórcy potrafią przyprawić o palpitacje serca, po mistrzowsku bawiąc się otoczeniem i wykorzystując jump scare'y.
Layers of Fear: I jeszcze jeden polski horror. A właściwie seria horrorów. Póki co ukazały się dwie odsłony, ale prawdopodobnie tylko kwestią czasu jest pojawienie się kolejnej. Nic dziwnego, bo pomimo, że Layers of Fear to nic odkrywczego - zarówno pod względem mechaniki, jak i metod straszenia - podczas zabawy weń trudno nie poczuć mrowienia na plecach. A momentami twórcy potrafią przyprawić o palpitacje serca, po mistrzowsku bawiąc się otoczeniem i wykorzystując jump scare'y.
Five Night At Freddy's: Jedna z najbardziej oryginalnych gier w tym zestawieniu. Niech was nie zwiedzie występujący na okładce miś. Five Night At Freddy's to pełnokrwisty horror, wydany w 2014 roku na PC, a później przeniesiony także na konsole i smartfony. Wciel się w Mike'a Schmidta, nowego stróża nocnego w restauracji Freddy Fazbear’s Pizza, i staw czoła groźnym animatronikom: tytułowemu Freddy'emu, królikowi Bonnie, kurczakowi Chica oraz lisowi Foxy.
Five Night At Freddy's: Jedna z najbardziej oryginalnych gier w tym zestawieniu. Niech was nie zwiedzie występujący na okładce miś. Five Night At Freddy's to pełnokrwisty horror, wydany w 2014 roku na PC, a później przeniesiony także na konsole i smartfony. Wciel się w Mike'a Schmidta, nowego stróża nocnego w restauracji Freddy Fazbear’s Pizza, i staw czoła groźnym animatronikom: tytułowemu Freddy'emu, królikowi Bonnie, kurczakowi Chica oraz lisowi Foxy.
Darkwood: Czas na polski akcent w zestawieniu. Okazuje się, że można stworzyć straszną grę, stawiając na perspektywę z lotu ptaka. Darkwood to proceduralnie generowany survival, w którym odkrywamy kolejne, mroczne lokacje, poznajemy historię, a nade wszystkim staramy się przetrwać, zbierając rozmaite przedmioty, tworząc własne rzeczy (crafting) czy zabezpieczając nasz domek pośrodku lasu przed stworami.
Darkwood: Czas na polski akcent w zestawieniu. Okazuje się, że można stworzyć straszną grę, stawiając na perspektywę z lotu ptaka. Darkwood to proceduralnie generowany survival, w którym odkrywamy kolejne, mroczne lokacje, poznajemy historię, a nade wszystkim staramy się przetrwać, zbierając rozmaite przedmioty, tworząc własne rzeczy (crafting) czy zabezpieczając nasz domek pośrodku lasu przed stworami.
The Dark Pictures Anthology: Seria horrorów w wykonaniu twórców Until Dawn. Grafika podobna, mechanika podobna (przez większość czasu eksplorujemy, śledzimy rozmowy i dokonujemy wyborów, od których zależą losy bohaterów), sposoby straszenia też. Jeśli nie znudzi wam się za pierwszym razem, sięgnijcie po więcej. Póki co w ramach cyklu wydano Man of Medan oraz Little Hope. W drodze kolejna część - House of Ashes.
The Dark Pictures Anthology: Seria horrorów w wykonaniu twórców Until Dawn. Grafika podobna, mechanika podobna (przez większość czasu eksplorujemy, śledzimy rozmowy i dokonujemy wyborów, od których zależą losy bohaterów), sposoby straszenia też. Jeśli nie znudzi wam się za pierwszym razem, sięgnijcie po więcej. Póki co w ramach cyklu wydano Man of Medan oraz Little Hope. W drodze kolejna część - House of Ashes.
Jeśli jednak chcecie wypełnić lukę po ukończeniu ostatniej odsłony serii Resident Evil i podkarmić swój deficyt strachu, przygotowaliśmy kilka propozycji, które zrobią to po mistrzowsku. Oto najbardziej przerażające, według nas, horrory w historii gier wideo. Na koniec niespodzianka, która dla części naszej redakcji okazała się zbyt straszna, aby w ogóle w nią grać.
Jeśli jednak chcecie wypełnić lukę po ukończeniu ostatniej odsłony serii Resident Evil i podkarmić swój deficyt strachu, przygotowaliśmy kilka propozycji, które zrobią to po mistrzowsku. Oto najbardziej przerażające, według nas, horrory w historii gier wideo. Na koniec niespodzianka, która dla części naszej redakcji okazała się zbyt straszna, aby w ogóle w nią grać.
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?