Reklama

"Nawiedzony dom na wzgórzu": Twórca chciałby pracować nad grą

​Mike Flanagan, twórca bardzo dobrych horrorów telewizyjnych: Nawiedzonego domu na wzgórzu (The Haunting of Hill House) i Nocnej mszy (Midnight Mass) przyznaje, że chciałby wyreżyserować grę wideo.

Chyba każdy, kto miał do czynienia z pierwszym, z wymienionych wyżej seriali, nie ma wątpliwości, że Mike Flanagan wie, jak napisać dobrą historię psychologiczną i włożyć ją w ramy całkiem strasznego horroru. Twórca niedawno dwukrotnie już powiedział, że chętnie podjąłby się reżyserii gry komputerowej. Byle tylko nie przyszło mu do głowy robić jej w odcinkach!

Grupa fanów reżysera dyskutowała na Twitterze o tym, że chcieliby zobaczyć grę wideo stworzoną przez Flanagana. Otagowany twórca odpowiedział tylko "would LOVE to". Tweet rozszedł się dość szeroko. W bardzo krótkim czasie zyskał sporą popularność - ponad 5000 polubień oraz setki komentarzy i retweetów. W tym także od Troya Bakera (Rick and Morty) i Wesa Keltnera, twórcy gry Friday the 13th: The Game.

Reklama

Fani oczywiście zaczęli z wysokiego C, wyrażając życzenia dotyczące pracy Flanagana nad nowym Silent Hill, House of the Dead, Clock Tower, czy współpracy z Naughty Dog. Sam twórca pierwszy raz wspomniał o stworzeniu gry podczas Netflix Geeked Week w czerwcu tego roku. Podczas gdy aktor i współpracownik Raul Kohli grał w Resident Evil Village, między dwoma panami doszło do dyskusji, podczas której Kohil zapytał Flanagana, czy ten chciałby kiedyś wykorzystać swój talent w branży gier komputerowych. "Absolutnie chciałbym" - padło w odpowiedzi.

Gra stworzona przy współpracy z Flanaganem mogłaby straszyć na zupełnie innym poziomie niż ten, do którego przyzwyczaiły nas gry komputerowe (okej, są oczywiście wyjątki). Zamiast prostych jumpscare’ów, mielibyśmy powolnie budowaną atmosferę i doskonale nakreślone portrety psychologiczne bohaterów. Sam twórca przyznaje, że najważniejsze dla niego jest to, by mieć czas na stworzenie wiarygodnych postaci. Reżyser wierzy, że jeśli im poświęci wystarczająco dużo uwagi, pomysł na strasznie widza przyjdzie sam.

Z tego też powodu gracze rozpaczliwie pragnęliby współpracy Flanagana z Naughty Dog, które cenione jest za doskonale napisane postacie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje