Reklama

Kolejne kłopoty Rockstar: Kod źródłowy GTA sprzedany za 100 000 dolarów?

​Kilka godzin temu miał miejsce najgłośniejszy wyciek danych w całej historii produkcji gier. Jednak to nie koniec problemów Rockstar. Okazuje się, że kod źródłowy do poprzedniej części - GTA 5 został sprzedany za niebagatelną kwotę 100 000 dolarów.

Trudny czas dla studia

W niedzielny poranek opublikowano obszerny plik zawierający materiały wideo dotyczące postępów produkcyjnych rozwijającego się Grand Theft Auto 6. Haker, który ukradł pliki produkcyjne do najnowszej części gry, poinformował, że wszedł również w posiadanie kodu źródłowego do GTA 5.

Co więcej, był gotowy na intratną sprzedaż. Jednak w świetle najnowszych informacji zaprzecza, jakoby transakcja została zrealizowana, co oznacza, że ​prawdopodobnie doszło do oszustwa na niebagatelną kwotę 100 000 dolarów.

Reklama

Jak do tego doszło?

Sytuacja jest o tyle ciekawa, że w dalszym ciągu pojawiają się nowe przecieki. Na forum GTAFroums szczególną uwagę zwraca wiadomość użytkownika o nazwie "Tea Pot", który udostępnił następująca wiadomość "Dostępny jest cały kod źródłowy i zasoby dla GTA 5. Wraz z dokumentacją GTA 6. Porozmawiaj ze mną w DM". Następnie dodając: "Nie ma oferty poniżej 5 fig". Chociaż nie podano szczegółowych informacji, haker wydaje się twierdzić, że oprócz kodu Grand Theft Auto 6 ukradł również kod źródłowy Grand Theft Auto 5. Nie zostało to jednak jeszcze oficjalnie potwierdzone przez Rockstar.

Kolejne cenne informacje udostępnił na Twitterze videotech_, który jest reporterem RockstarINTEL. W jego tweecie możemy zobaczyć screen transakcji w Bitcoinie ukazujący, że kwota o wartości 100 556,81 USD została niedawno wysłana do nieznanego portfela. videotech_ twierdził, że ta transakcja była dowodem na to, że "Ktoś właśnie kupił kod źródłowy GTA5 za 100 000 USD". Nie jest jasne, skąd videotech_ wiedział, że ​​transakcja była powiązana z zakupem kodu źródłowego do Grand Theft Auto 5. Warto również wspomnieć, że po ujawnieniu tej informacji profil użytkownika został ustawiony na prywatny.

Jak można zauważyć z wiadomości udostępnionej przez Toma Hendersona haker - Tea Pot dementuje, jakoby transakcja czy też sama propozycja miała miejsce, a tym bardziej doszła do skutku. W rozmowie prywatnej stwierdził: "nie, to nie był mój portfel", co za tym idzie transakcja, na którą powołuje się videotech_, nie mogła dotyczyć hakera. Tea Pot potwierdził, że transakcja nie przeszła przez ich konto, jednak ciężko będzie potwierdzić wiarygodność tej informacji ze względu na to, iż portfel kryptowalut może zweryfikować tylko jego właściciel. Jednak fakt, że ktoś jest gotów oddać w taki sposób, tak dużą ilość pieniędzy jest szokujący.

Konsekwencje mogą być bolesne

Gdyby zdarzyło się, że kod źródłowy Grand Theft Auto 5 zostanie udostępniony publicznie lub trafi w niepowołane ręce, może to mieć poważne konsekwencje dla Rockstara i jego firmy macierzystej Take Two. Takie działania otworzyłby drogę do zmasowanych, niepowstrzymanych ataków hackerskich, zwłaszcza na Grand Theft Auto Online i jego użytkowników, nie mówiąc już o tym, że sam deweloper byłby bardziej podatny na tego typu natarcia.

Jeśli chodzi natomiast o kod źródłowy Grand Theft Auto 6, haker twierdzi, że czeka na kontakt z Rockstar przed podjęciem dalszych działań. Tea Pot chce otrzymać odpowiednią zapłatę. Transakcja ta ma zagwarantować brak dalszych działań z jego strony. Oświadczył również, że jest gotów sprzedać kod, jeśli Rockstar nie zdecyduje się na rozmowę i pertraktacje. Cała ta sytuacja budzi sporo kontrowersji w branży i może okazać się dopiero zalążkiem dalszych kłopotów twórców GTA.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy