Reklama

​GTA VI i wielki wyciek danych. Haker szantażuje producentów gry

Ciemne chmury nad Rockstar Games i Take-Two Interactive. Okazuje się, że ogromny wyciek danych dotyczących GTA VI to tylko wierzchołek góry lodowej. Teraz do głosu doszedł haker, który wykradł rzeczone informacje... i wystosował swoje żądania.

Branża gier nadal jest w szoku po tym, co dotknęło twórców kultowej serii Grand Theft Auto. Przypomnijmy, że do sieci przedostało się blisko 90 filmów prezentujących gameplay, mechaniki gry i wątki fabularne z głośnej, niesamowicie długo wyczekiwanej gry GTA VI.

Filmy zalały niemal cały internet i dostępne są w formie długich kompilacji w wielu serwisach, na czele z YouTube, Twitterem czy Redditem. Take-Two Interactive przedsięwzięło już odpowiednie środki, by powstrzymać przecieki i blokować nielegalnie publikowane materiały... Jednakże dobrze wiemy, iż w sieci niestety nie zginie nic.

Reklama

Producenci GTA w opałach. Haker może upublicznić kody źródłowe GTA V i GTA VI

Okazuje się, że jeszcze większym problemem poza samym wyciekiem dla producentów i wydawców GTA mogą być... żądania hakera, który coraz śmielej i w bardziej ochoczy sposób zabiera głos. Świadomość tego, że wyciek miał miejsce i jest już nie do powstrzymania, a każdy kto chce, może mieć wgląd w te informacje, rozbudza apetyt hakera.

Ten zaapelował do producentów gry na jednym z for, pisząc, że szuka pola do negocjacji, dodając jednocześnie, iż jest w posiadaniu kodu źródłowego do gier GTA V oraz GTA VI. Haker stwierdził również, że jest w stanie potwierdzić autentyczność wszystkiego poprzez wysłanie kolejnych plików m.in. z niedokończonymi modelami i teksturami postaci z gry.

Oczywiście negocjacje hakera w samym założeniu mają polegać na tym, że ten na swoje konto dostaje odpowiednią ilość środków (najprawdopodobniej płatność poprzez blockchain), a w zamian za to do sieci nie przedostaną się kolejne materiały i kody źródłowe gier od Rockstar Games.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy