Reklama

Ghostwire: Tokyo z aktualizacją Tanabata

​Tango Gameworks wydaje aktualizację Ghostwire: Tokyo’s Tanabata, która zawiera szereg poprawek (w tym graficzne) i nową zawartość inspirowaną kulturą japońską.

Bethesda i Tango Gameworks wydały Ghostwire: Tokyo w marcu, a gra otrzymała sporo pozytywnych recenzji. Może nie było super zachwytów i gra raczej nie zapisze się w kanonie gier wideo, ale w dalszym ciągu to całkiem solidny tytuł. Miło, że twórcy dalej chcą go wspierać. Jednym z elementów, za które gra była szczególnie chwalona był setting, bohaterowie i dobre oddanie kultury japońskiej.

Tango Gameworks właśnie wypuściło aktualizację Ghostwire: Tokyo "Tanabata" na PC i PlayStation 5. Oprócz kilku poprawek błędów nowa łatka wprowadza również nową emotikonę i kilka nowych, opcjonalnych efektów graficznych.

Reklama

Warto zagrać w grę 7 dnia 7 miesiąca

Tanabata (bo to jej dotyczy emotikona) to tradycyjny japoński festiwal rozpoczynający się 7 lipca. Tanabata oznacza "Święto Gwiazd" i celebruje japońską opowieść ludową o Orihime i Hikoboshi. W tej historii córka Boga Nieba, Orihime, zakochuje się w hodowcy bydła. Niestety, przeklętych przez gwiazdy kochanków dzieli Niebiańska Rzeka i spotykają się dopiero 7 dnia 7 miesiąca. Ta ludowa opowieść inspirowana jest gwiazdami Vega i Altair, które na nocnym niebie oddziela galaktyka Drogi Mlecznej.

Podczas festiwalu uczestnicy wypisują życzenia na papierowych ozdobach i wieszają je na bambusowych drzewach. Nowa emotikonka "Tanabata Wishes" w pozwala bohaterom Akito i KK, uczestniczyć w corocznej tradycji. Kiedy gracze używają emotki, towarzysze gry ściskają dłonie i patrzą na gwiazdy, gdy obok nich pojawia się ozdobione bambusowe drzewo.

Oprócz nowej emotki aktualizacja Ghostwire: Tokyo’s Tanabata zawiera dwa efekty wizualne, które gracze mogą włączyć w ustawieniach wideo gry. "Ziarno filmu" nie wymaga wyjaśnień, ma na celu symulację widocznego ziarna filmu analogowego. Tymczasem "Color-Fringe" dodaje efekty przypominające fioletową obwódkę, która czasami pojawia się na fotografii. Efekty te powinny sprawić, że Ghostwire: Tokyo będzie bardziej przypominać film niż grę wideo.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy