Reklama

Epic Mickey 2: Siła Dwóch - kreskówka bez happy endu

Zakończyła się magiczna przygoda Warrena Spectora z Myszką Miki. Koncern Disney zamknął należące do twórcy Deus Eksa studio Junction Point odpowiedzialne za dwie części Epic Mickey.

Decyzja Disneya nie dziwi - o ile pierwsza część Epic Mickey (wydana tylko na Wii) była udaną produkcją, która w ciągu dwóch pierwszych miesięcy sprzedała się w liczbie 1,3 miliona egzemplarzy, o tyle niedawny sequel był po prostu kiepską grą. Jej jakość szła w parze z sukcesem komercyjnym - a raczej jego brakiem.

Reklama

"Dwójka" w ciągu ośmiu tygodni znalazła bowiem tylko 270 tysięcy nabywców. I to łącznie na czterech platformach sprzętowych. Przeprowadzający proces restrukturyzacji swoich studiów Disney nie mógł więc podjąć innej decyzji i zamknął Junction Point.

O możliwym końcu firmy Warrena Spectora plotkowano już od kilku dni - ponoć po wydaniu Epic Mickey 2: Siła Dwóch pracownicy studia zostali wysłani na ciągle przedłużany urlop. Dzisiaj potwierdzono w końcu, że Junction Point zostało zamknięte.

"Z wielkim smutkiem poinformowaliśmy dziś nasze zespoły o zmianach w organizacji obejmujących m.in. zamknięcie studia Junction Point. Są one częścią naszych bezustannych starań, by dopasować się do szybko zmieniających się platform i rynku, a także dostosować środki do naszych głównych priorytetów. Jesteśmy ogromnie wdzięczni Warrenowi Spectorowi i Junction Point za ich kreatywny wkład w Disneya wraz z Epic Mickey i Epic Mickey 2" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu przesłanym przez przedstawicieli Disneya serwisowi Gamasutra.

Dowiedz się więcej na temat: Disney | Epic Mickey 2: Siła Dwóch | gry dla dzieci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje