Reklama

Dragon Age: Dreadwolf - BioWare pokazało kilka przykładowych stron kodeksu

​BioWare podzieliło się z graczami wpisami kodeksu do nadchodzącej, czwartej części serii Dragon Age - Dreadwolf.

Kodeks to zbiór informacji, na które gracze natrafiają w miarę, jak przemierzają świat Dragon Age. Stworzono je po to, by wprowadzać graczy w świat, jednocześnie nie psując im immersji. Mogą przybierać formę listów, książek lub notatek. Dotyczą one nie tylko samego świata, ale mechanik gry, dostarczają informacji o stworzeniach, NPC-ach i przedmiotach. Czasem bywa, że w zależności od tego, jaką postacią gramy, będziemy widzieć inne wersje tego samego wpisu. Niektóre wpisy są też aktualizowane w miarę naszych postępów.

Reklama

Udostępnione na blogu BioWare wpisy, są częścią większego wywiadu z dwojgiem pracowników studia, Ryanem Cormierem oraz Sylvią Feketekuty, którzy dyskutują na temat procesu tworzenia scenariusza i opisywania świata na potrzeby kolejnej części serii. Jeśli zaś chodzi o same wpisy, to udostępniono trzy takie teksty. Pierwszy jest czymś w rodzaju wpisu z pamiętnika i sugeruje, że celem graczy może być Nevarra. Drugi omawia osobowość smoka Vinsomera, a trzeci pochodzi z publikacji "The Randy Dowager Quarterly", która będzie znajoma tym, którzy grali w Dragon Age Inquisition.

Dragon Age: Dreadwolf jest tworzony od 2017 roku, a oficjalnie zapowiedziany został rok później. Do tej pory fani serii mieli okazję zapoznać się z małymi zwiastunami oraz pojedynczymi concept artami. Gra ma się toczyć w Tevinter, gdzie szaleje Inkwizycja. Autorzy z BioWare zapowiedzieli już oficjalnie, że planowany pierwotnie dla gry multiplayer został skasowany, a więc gra pozostanie w całości doświadczeniem singleplayer - dokładnie tak jak poprzednie części.

Dragon Age jako seria gier narodziła się w 2009 roku i od początku tworzona jest przez BioWare. Na Dreadwolfa fani serii czekają od 2014 roku, kiedy to pojawiła się Inkwizycja. Wielu graczy traktuje Dragon Age jako duchowego następce Baldur’s Gate - może trochę z powodu faktu, że obie serie wyszły spod ręki tego samego producenta.

Co ciekawe, uniwersum Dragon Age to nie tylko gry elektroniczne, ale także planszowe, jak również książki, komiksy i filmy. Czasem było to przeniesienie większej całości, a niekiedy tylko pewnych elementów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy