Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Doom Eternal ukończony w 27 minut. Deweloperzy w szoku

​Gracze wielokrotnie zaskakują twórców gier swoimi osiągnięciami, a jeden z takich przypadków możemy oglądać właśnie w sieci.

Doom Eternal jest na rynku od zaledwie kilku tygodni, a speedrunnerzy już urządzają sobie w nim wyścigi, korzystając z odnalezionych błędów i exploitów. Jeden z nich pochwalił się właśnie swoim najnowszym osiągnięciem, a mianowicie ukończeniem całej gry w zaledwie 27 minut, co wydaje się wręcz niemożliwe.

Reklama

Szczególnie że mamy do czynienia ze świeżą produkcją, której przejście deweloperzy zaplanowali na jakieś... 20 godzin. Warto przy okazji zaznaczyć, że Xamide gra na API Vulkan, osiągając przez większość czasu... 250 klatek na sekundę!

Jesteście ciekawi, jak w związku z tym twórcy nowego Dooma zareagowali na nowy rekord? Za sprawą materiału nagranego przez IGN możemy się przekonać, co sądzą o tym wyczynie producent wykonawczy Marty Stratton, reżyser Hugo Martin, projektant poziomów Jerry Keehan i programista Evan Eubanks.

Mówiąc w dużym skrócie byli zadziwieni i zdumieni taktyką obecnego rekordzisty Doom Eternal, Xamide, zastanawiając się przy okazji, ile czasu musi zająć opracowanie całego przejścia w taki sposób.

Co więcej, rekord wywołał dyskusję na temat tego, czy powinni załatać zauważone w ten sposób błędy i w jaki sposób wpłynęłoby to na podobne speedruny w przyszłości.

Zespół dość jednoznacznie zaznacza jednak, że nie jest możliwe, aby powstrzymywać graczy przed wykorzystywaniem błędów, a co więcej nie ma chyba takiej potrzeby, bo przecież nie robią nic złego.

Ba, spędzają z grami tyle czasu, żeby wymasterować swoje speedruny, że deweloperzy rozważają raczej, czy nie przygotować im specjalnych easter eggów.

Przypominamy przy okazji, że Doom Eternal zaliczył najlepszy pierwszy tydzień w historii marki i choć wydawca nie podał tu konkretnych liczb, to wiemy, że w weekend 20-21 marca na Steamie grało w niego jednocześnie ponad sto tysięcy użytkowników.

Dla porównania, poprzednia część musiała się zadowolić wynikiem 44 tysięcy graczy, więc od razu widać o jakim skoku tu mowa. Oczywiście nie bez znaczenia jest tu pandemia koronawirusa, która zamknęła większość świata w domach, ale obecnie wszyscy deweloperzy mają takie same warunki.

Daniel Górecki - ITHardware.pl

Dowiedz się więcej na temat: Doom Eternal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje