Reklama

Blizzard potwierdza - Diablo 4 nie będzie miało elementów pay to win

Fani Diablo 4 czekali na ten moment od miesięcy. Blizzard wreszcie zaadresował temat monetyzacji następnej odsłony serii i zapewnił, że za prawdziwe pieniądze będziemy kupować wyłącznie przedmioty kosmetyczne.

Większość fanów Diablo doskonale zna już historię Diablo Immortal. Nie wszyscy mieli może okazję, żeby spróbować swoich sił w mobilnym Action RPG, ale wszyscy wiedzą dokładnie, jak potoczyły się losy tego tytułu. Gra zarabia duże pieniądze i finansowo wygląda dla Activision bardzo obiecująco, ale rynek mobilny rządzi się zupełnie innymi prawami, a społeczność PC bardzo szybko odrzuciła pełny agresywnych mikropłatności tytuł.

Reklama

Temat Diablo Immortal ucichł i media zajęły się nowym, bardziej popularnym tematem. Gra wzbudziła jednak bardzo duże wątpliwości względem Blizzarda. Kiedy pojawiły się informacje o pierwszych 100 milionach zarobionych przez grę mobilną, gracze zaczęli pytać, co powstrzyma Activision przed zrobieniem tego samego w Diablo 4.

Przez dłuższy czas Blizzard milczał i powstrzymywał się od konkretów. W nowym kwartalnym raporcie dotyczącym Diablo 4 temat mikropłatności został wreszcie zaadresowany. Kegan Clark z Blizzarda oficjalnie poinformował, że gra będzie płatnym tytułem premium, będzie zawierać sklep z przedmiotami kosmetycznymi oraz Season Pass w wersji darmowej oraz premium. Nie będzie również żadnych mechanik "pay-for-power".

Kegan Clark w artykule opublikowanym na stronie Blizzarda kilkukrotnie adresuje temat pay to win i kategorycznie stwierdza, że w Diablo 4 nie będzie tego typu rozwiązań. Dla fanów serii jest to bez wątpienia bardzo dobra wiadomość. Płatny Battle Pass i sklep ze skinami w grze kosztującej 60$ to wciąż dosyć kontrowersyjny temat, ale dla większości graczy nie będzie to coś, co zniechęci ich do gry.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy