Pandemia koronawirusa oddziałuje bardzo negatywnie na tradycyjny sport. Nic dziwnego, wszak wiele wydarzeń zostało storpedowanych, przez co coraz więcej kłopotów mają organizatorzy, czy też kluby. Powoli w niektórych częściach globu planuje się powrót poszczególnych zmagań, lecz nadal COVID-19 zmusił pracodawców do renegocjowania umów z zawodnikami.
Problem braku rywalizacji dotyczy również kibiców, którzy z utęsknieniem czekają na jakikolwiek turniej lub mecz. Różni działacze postawili zatem w trudnym czasie na esport, by w jakikolwiek sposób dostarczyć fanom rozrywki. Na taką opcję zdecydowało się m.in. NBA, NASCAR oraz Formuła 1. W umilaniu czasu swoim kibicom pomagają sami zawodnicy, gdyż coraz chętniej streamują oni swoje elektroniczne poczynania.
Ekstraklasa: Siedem tysięcy osób w wirtualnych turniejach
Trzy turnieje Ekstraklasy organizowane pod hasłem #ZostanWDomu z FIFA20 zgromadziły w ostatni weekend siedem tysięcy graczy. Tylko do piątkowej rywalizacji zarejestrowało się 3,1 tysiąca osób, co stanowi rekord w liczbie uczestników pojedynczego turnieju FIFA w Polsce.














Na ciekawą formę wykorzystania internetu zdecydowała się Marokańska Federacja Taekwondo. Mianowicie Afrykanie zdecydowali się na internetowe rozegranie mistrzostw kraju we wspomnianą dyscyplinę. Każdy uczestnik ma wysłać materiał wideo ze swoją choreografią, a ta zostanie oceniona. Filmiki najlepszych trafią na stronę federacji.
Zdaniem Marokańczyków taka forma przeprowadzenia turnieju pomoże w ważnej kwestii. Otóż chcą oni przekonać ludzi do tego, że mimo trudnych czasów wciąż można trenować różne dyscypliny. Internetowa forma rywalizacji niejako pomoże w przesłaniu takiego komunikatu.









