Reklama

SteelSeries Aerox 9 Wireless: Seryjny niszczyciel przeciwników w grach MMO/MOBA

W czasach kiedy popularność gier z gatunków MMO i MOBA osiąga niezwykłą skalę - deweloperzy co rusz ujawniają zapowiedzi nowych tytułów, wydają kolejne dodatki do udostępnionych dotychczas produkcji, organizują międzynarodowe turnieje - zaskakującym może wydawać się fakt, jak niewiele dzieje się z rozwojem urządzeń peryferyjnych dedykowanych właśnie fanom wspomnianych produkcji. Najważniejsze dla tej kategorii graczy kontrolery (myszy komputerowe) nie ewoluowały specjalnie wraz z rozwojem gier.

Podczas gdy "gryzonie" projektowane z myślą o innych kategoriach gier stają się coraz lżejsze, bardziej czułe czy fajniej oświetlone, większość urządzeń stworzonych z myślą o usprawnieniu rozgrywki w tytułach MMO/MOBA utknęła pod względem designu i możliwości w poprzedniej dekadzie. Nawet jeśli pojawiają się nowe odsłony dobrze znanych sterowników, to modyfikacje zdają się być kosmetyczne, prawie niezauważalne, rekordzista nadal przypomina model, który królował na rynku przy okazji startu czwartego dodatku do World of Warcrafta: Mists of Pandaria.

Reklama

SteelSeries, duńska firma specjalizująca się w dostarczaniu gamingowych rozwiązań dla graczy casualowych i profesjonalistów postanowiła podjąć wyzwanie i odwrócić niesprzyjający fanom elektronicznej rozrywki trend. Ich nowa bezprzewodowa mysz o kodowej nazwie Aerox 9 ma być całkowitą odmianą - sprzęt próbuje połączyć szeroki wachlarz przycisków z redukcją wagi, efektownym oświetleniem RGB, ulepszoną łącznością bezprzewodową oraz świetnie pracującymi przełącznikami. Czy po latach posuchy w tym segmencie będzie w stanie podbić rynek, a co za tym idzie serca i dłonie graczy?

Rozpakuj, naładuj, graj

Steel Series Aerox 9 Wireless zapakowany został w prostokątne, szaro-pomarańczowe pudełko przeciętnych rozmiarów. System rozkładania opakowania jest bardzo wygodny, mocno zbliżony do mechanizmu często stosowanego przez producentów smartfonów.

Po ściągnięciu folii ochronnej, wystarczy unieść wieko do góry, by dostać się do praktycznie zaprojektowanego wnętrza, w którym na podstawie z wyprofilowanym dnem umiejscowiono właściwe urządzenie.

Tuż pod nim, w drugiej części pudełka znalazły sie: pleciony przewód USB-C-USB-A o długości 2 metrów, odbiornik bezprzewodowego sygnału w formie dongle’a z wtyczką USB-C, adapter oraz instrukcja obsługi. Nowoczesny układ scalony zamknięto w eleganckiej obudowie o minimalistycznym designie z czarnego tworzywa sztucznego o wymiarach 128mm x 68,2mm x 42,1mm (w najbardziej rozległych miejscach).

Urządzenie jest super lekkie, waga wynosi zaledwie 89 g, bardzo ergonomiczne i poręczne, z łatwością obejmuje się je dłonią i przemieszcza po biurku, w czym pomagają wyprofilowany kształt (dla praworęcznych osób) i zastosowanie matowego wykończenia z delikatną teksturą, co zwiększa przyczepność wewnętrznej części dłoni, a dodatkowo na powierzchni nie odbijają się ślady palców.

Od samego początku wzrok przykuwa perforowana góra pełna otworów o strukturze przypominającej klaster miodu - dobrze, że większość wlotów jest nieregularnych, bo u niektórych, nieco bardziej wrażliwych, zmagających się z trypofobią, widok skupiska tak wielu niewielkich dziur mógłby wywoływać dyskomfort.

Szczeliny rozmieszczone zostały na całej powierzchni włącznie z zajęciem części dwóch przycisków głównych. Ich zadaniem jest odchudzenie myszy, sprawniejsze chłodzenie dłoni użytkownika (dzięki przepływowi powietrza) oraz lepsza aerodynamika. Ponadto robią świetną robotę w temacie rozpraszania źródeł światła RGB z zainstalowanych poniżej diod.

Zarówno lewy, jak i prawy przycisk myszy są responsywne, działają w mgnieniu oka, a ich naciśnięciu generuje satysfakcjonujące kliknięcie. Kółko do przewijania ma gumowane wykończenie z tłoczonymi wzorami, dzięki trzykierunkowemu przyciskowi umożliwia przypisanie do trzech komend, jest przyjemne w użyciu, zapewnia odpowiednio wyczuwalną reakcję. Tuż za scrollem zainstalowano pojedynczy przycisk umożliwiający przełączanie między pięcioma zdefiniowanymi poziomami czułości myszy. Dostęp do niego jest wygodny.

Podczas gdy prawa strona została całkowicie zabudowana (brak podparcia dla serdecznego palca), to po lewej dzieje się znacznie więcej i ciekawiej - umiejscowiono tam panel z dwunastoma przełącznikami, które obsługiwane są za pośrednictwem kciuka.

Na spodzie, w górnej, w centralnej (wokół czujnika) i w dolnej części zlokalizowano rozległe teflonowe ślizgacze gwarantujące przyjemny, spójny drifting na każdej powierzchni, nawet bez podkładki. Przestrzeń między nimi zagospodarowano kolejnymi klastrami, przez które przebija się LED-owe podświetlenie. Na samym środku znajduje się otwór z sensorem optycznym TrueMove Air, a poniżej niego włącznik umożliwiający wybór jednego z trybów połączeń: Bluetooth lub radiowy 2,4 GHz.

Na froncie, tuż pod przełącznikami zlokalizowano port USB-C do ładowania urządzenia.

Design i jakość wykonania robią duże wrażenie - widać, że włożono wiele wysiłku w dbałość o szczegóły. Efekt przechodzi najśmielsze oczekiwania i z pewnością przypadnie do gustu najbardziej wymagającym fanom gier MMO/MOBA. Podświetlenie jest w pełni konfigurowalne z poziomu autorskiej aplikacji SteelSeries GG, która z pośród wielu funkcjonalności pozwala zarządzać takimi opcjami, jak czułość, częstotliwość odświeżania (maksymalnie 1 000x/s), ustawieniami prędkości w początkowych i końcowych etapach ruchu, czy zmianą natężenia predykcji.

Korzystając z appki można też przypisywać polecenia i ustawiać makra, jak również robić dyskotekę z myszki (oświetlenie PrismSync). Do wyboru oddane zostały trzy strefy i szeroka gama kolorów (16,8 milionów barw) - można skorzystać z domyślnych ustawień lub zaprojektować własne, niestandardowe wielobarwne układy dynamiczne poprzez zmianę jasności, odcieni, prędkości i częstotliwości animacji efektów. Menu jest przejrzyste i intuicyjne - pozwala na swobodną obsługę najmniej zaawansowanym użytkownikom.

Młot na Nexusa i nie tylko

Bezprzewodowa mysz SteelSeries Aerox 9 uzbrojona została w wydajny czujnik TrueMove Air zapewniający rozdzielczość na poziomie 18 000 CPI, 400 IPS i przyspieszenie 40G, co pozwala na precyzyjne śledzenie każdego ruchu i naturalną pełną kontrolę nad wydarzeniami na ekranie.

Podczas sesji w League of Legends sensor nie miał najmniejszych problemów z nadążaniem za szybkimi (długimi i krótkimi) machnięciami dłoni. Solidna, odpowiednio zaprojektowana, perforowana obudowana umożliwia mocny, stabilny chwyt.

Główne przyciski (lewy i prawy) mają wyprofilowane obszary środkowe, co pozwala na wygodne i naturalne utrzymanie opuszków palców we właściwych miejscach. Pod nimi ukryto szybkie przełączniki mechaniczne Golden Micro IP54, których trwałość oceniono na poziomie 80 mln kliknięć. Charakteryzują się "miękkim zawieszeniem" oraz minimalnym skokiem, co doskonale sprawdza się w grach, w których trzeba dużo i szybko klikać.

Boczna siatka przycisków przydaje się podczas rozgrywki (można zmapować wybrane polecenia), jest przyjemna w użyciu i potrafi usprawnić zabawę. Przyciski są responsywne, podzielone na sektory, starannie ponumerowane i ułożone w trzech liniach panelu, sztywno osadzone tak, by zminimalizować prawdopodobieństwo przypadkowego naciśnięcia. Poszczególne klawisze różnią się od siebie wyglądem i rozmiarem.

W najwyższym rzędzie znajdują się najmniejsze i najbardziej zagłębione w skorupie obudowy przyciski. W środkowym klawisze umiejscowione zostały pod kątem wzdłuż linii bocznej. Z kolei butony zlokalizowany na dole są zauważalnie i wyczuwalnie szersze od pozostałych. Rozpoznawalność bocznych przycisków jest dosyć zróżnicowana - dla przykładu te z pierwszej linii wydają się stawiać mniejszy opór przy nacisku i są znacznie cichsze. Blok jest stosunkowo dobrze zbity, odstępy między poszczególnymi klawiszami są wystarczające, by w miarę szybko nauczyć się ich rozmieszczenia i używać ich zgodnie z przeznaczeniem bez patrzenia na mysz. Odpowiednie wytrenowanie odruchów pamięciowo-mięśniowych powinno zając nie więcej niż kilka dni.

Jednak osobom o kompaktowych dłoniach może sprawić problem swobodne dosięgnięcie najbardziej wysuniętych trzech przycisków (numery 1, 2, 3), szczególnie jeśli należą do grupy osób stosujących tzw. płaski chwyt, który nastawiony jest na wygodę i szybkość (palm grip). Z drugiej strony klawiszy jest na tyle dużo, że najzwyczajniej w świecie nie będzie potrzeby korzystania ze wszystkich dwunastu naraz. Podstawowe przyciski (wraz z trzykierunkowym scrollem) i część bocznych dodatkowo spokojnie wystarczą do swobodnej obsługi celowania, rzucania zaklęć i komunikacji za pomocą jednej ręki.

Ze względu na otwarty typ obudowy SteelSeries zadbało o odpowiedni stopień ochrony przed pyłem, brudem i innymi drobinami. Aerox 9 wyposażony został w technologię AquaBarrier i normę szczelności na poziomie IP54, które wg producenta mają gwarantować, że żaden kurz czy płyn, który przedostanie się do środa, nie uszkodzi obwodów urządzenia.

Świetnym dodatkiem myszy SteelSeries Aerox 9 jest podwójna łączność bezprzewodowa obejmująca technologie Bluetooth 5.0, jak i radiową 2,4 GHz. Z pewnością przypadnie ona do gustu osobom pracującym na dwóch komputerach. Klucz sprzętowy można włożyć do gamingowego PC, a z drugim laptopem łączyć się za pośrednictwem BT i przełączać się między nimi w dowolnym momencie. Warunkiem jest posiadanie złącza USB-C do podłączenia dongle’a Wi-Fi lub wykorzystanie adaptera przedłużającego w połączeniu z przewodem ładującym zawartymi w zestawie.

Bateria umiejscowiona w środku Aeroxa 9 waży zaledwie 6g, ale nie przeszkadza jej to w osiąganiu całkiem przyzwoitej żywotności. Wystarczy pobawić się nieco ustawieniami oszczędzenia energii (np. zmniejszając maksymalne natężenie oświetlenie RGB), by przy standardowym dziennym cyklu użytkowania (8-12 godzin) zapomnieć o kablu na ładnych kilka dni. Przy maksymalnym obciążeniu akumulator (i pracy na radiowym połączeniu) potrafi prosić o dostęp do źródła energii już po kilkudziesięciu godzinach.

Do Summoner’s Rift, do Azeroth i do... Photoshopa

Bezprzewodowa mysz gamingowa SteelSeries Aerox 9 to innowacyjna, dobrze przemyślana i zaprojektowana, kompletna bezprzewodowa mysz do gier z 18 programowalnymi przyciskami na pokładzie (dwa główne, "trzykierunkowy" scroll, przycisk do ustawień czułości oraz panel z 12 klawiszami). Rozbudowane opcje konfiguracji, dodatkowe klawisze boczne w połączeniu z szybkim czujnikiem optycznym, podwójną łącznością, rekordowo niską wagą (89g) czynią z niej atrakcyjny kawałek peryferia nie tylko dla profesjonalnych zawodników, ale także okazjonalnych użytkowników, którzy będą mogli wykorzystać wszystkie jej zalety w grach typu MMO i MOBA oraz w pracy (opcja mapowania poleceń może przydać się podczas korzystania z programów biurowych czy graficznych).

Jedyną barierą może okazać się cena oscylująca w granicach 800 zł. Jednak za te pieniądze producent oferuje jakość klasy premium i możliwości, na które składają m.in. ergonomiczna, elegancka konstrukcja, która zapobiega zmęczeniu nadgarstków oraz zapewnia komfort, płynne działanie, krótkie czasy reakcji i wysoką żywotność baterii. Aerox 9 z pewnością w pewnym stopniu przyczyni się do poprawy statystyk rozgrywek w ulubionych grach. Kto raz weźmie tę mysz w dłoń i spróbuje z niej korzystać, temu ciężko będzie wrócić do klasycznych odpowiedników.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy