Reklama

SteelSeries Arctis 7P+ Wireless - test słuchawek

Osoby rozglądające się za headsetem do PlayStation 5 często zastanawiają się, czy kupić oryginalne słuchawki od Sony, czy rozejrzeć się wśród produktów firm trzecich.

Z headsetem PlayStation Pulse 3D na uszach spędziłem już dziesiątki, jeśli nie setki godzin, i muszę przyznać, że nie mogę napisać o nich złego słowa. Jednak zdaję sobie sprawę, że nie każdy może sobie pozwolić na wydatek rzędu 450-500 zł na słuchawki gamingowe.

Z drugiej strony mam też świadomość, że istnieje grono graczy, którzy oczekują jeszcze lepszej jakości. Z myślą właśnie o tej grupie odbiorców SteelSeries stworzyło headset Arctis 7P+. Jeśli PlayStation Pulse 3D nie daje wam tego, czego oczekujecie, te słuchawki prawdopodobnie zaspokoją wasze potrzeby. Ale ostrzegam - tanio nie będzie!

Reklama

Od dawna wiadomo, że SteelSeries potrafi tworzyć rewelacyjne słuchawki gamingowe. Chyba każdy spodziewał się, że producent ten wypuści w końcu do sklepów headset, którym rozpieści uszy posiadaczy PlayStation 5. Choć nie tylko, o czym za chwilę. Zacznijmy od specyfikacji:

  • Przeważający materiał: tworzywo sztuczne
  • Waga: około 340 gramów
  • Rozmiar: 19,8 x 17 x 8,6 cm
  • Słuchawki wokółuszne zamknięte
  • 2-stopniowa regulacja muszli + pałąku w formie opaski
  • Rozbudowane centrum dowodzenia na muszlach
  • Zasięg: 12 metrów
  • Wsparcie oprogramowania SteelSeries GG
  • Typ przetworników: neodymowe
  • Średnica przetworników: 40 mm
  • Czułość słuchawek 98: dBSPL
  • Pasmo przenoszenia: 20-20 kHz
  • Mikrofon dwukierunkowy na elastycznym, chowanym pałąku
  • Pasmo przenoszenia mikrofonu: 100-6500 Hz
  • Czułość mikrofonu: -38±3dB

SteelSeries Arctis 7P+ to headset stworzony z myślą o posiadaczach PlayStation 5, o czym świadczy już sam design i biało-czarno-niebieska kolorystyka. Jednak dzięki licznym dodatkom umieszczonym w opakowaniu słuchawki podłączycie także do PlayStation 4, PC, smartfona z Androidem i iOS-em, a nawet Switcha.

Podczas testów szybko przekonałem się, że to słuchawki stworzone przede wszystkim do grania. Oczywiście można je też wykorzystać do słuchania muzyki poważnej (do popu, hip-hopu czy elektroniki nadają się zdecydowanie lepiej) czy oglądania filmów, ale generowana przez przetworniki scena została dostosowana do gamingu. Wyeksponowano tony niskie oraz wysokie, dzięki czemu dźwięk jest głęboki i basowy, a zarazem bardzo szczegółowy. Nie powinniście mieć najmniejszego problemu z usłyszeniem, gdzie znajduje się przeciwnik czy z której strony nadleciał strzał. Wzorowo spisuje się także dwukierunkowy mikrofon z certyfikatem Discorda.

SteelSeries Arctis 7P+ to headset bezprzewodowy z naprawdę mocną baterią. Po naładowaniu jej do pełna możecie liczyć nawet na 30 godzin zabawy. A jeśli zapomnicie odpowiednio szybko podłączyć słuchawki do ładowania, zaledwie 15-minutowa dostawa prądu wystarczy, by zapewnić im 3 godziny pracy.

Czy SteelSeries Arctis 7P+ zasłużyły na laury "najlepszego headsetu do PlayStation 5" oraz "najlepszego headsetu gamingowego", które wręczyły mu m.in. Forbes, Tom's Guide, PC Gamer czy Eurogamer? Ostateczna ocena zależy od indywidualnych preferencji, ale ja osobiście nie grałem jeszcze na PS5 z lepszym headsetem na uszach. Jeśli cenicie jakość, powinniście rozważyć wydanie tych niespełna 800 złotych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy