Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Ruszyła nieoficjalna przedsprzedaż PlayStation 5. Kto ma 4 tysiące na zbyciu?

​Chociaż w obecnej sytuacji mało kto myśli o wymianie sprzętu na nowy, to producenci i sklepy robią, co tylko mogą, żeby zachęcić nas do zakupów.

I w sumie to trudno się temu dziwić, bo chociaż giganci technologicznej branży z pewnością poradzą sobie ze skutkami pandemii, to dla mniejszych sprzedawców brak płynności finansowej oznacza najczęściej koniec biznesu. A że na ten rok zapowiedziano premierę konsol nowej generacji i Sony oraz Microsoft wciąż upierają się, że koronawirus tego nie powstrzyma, to sprzedawcy postanowili nieco zarobić na zainteresowaniu PlayStation 5 i Xbox Series X. W jaki sposób?

Reklama

Uruchamiając nieoficjalną przedsprzedaż konsoli Japończyków! Tak i to pomimo tego, że nie mamy jeszcze pojęcia, jak wyglądać będzie nowa konsola - Sony idąc śladami Microsoftu podało wprawdzie specyfikację urządzenia, opowiedziało o zmianach w kontrolerach DualShock czy nawet funkcji wstecznej kompatybilności, ale design next-gena to wciąż wielka tajemnica. Co jednak najciekawsze, możemy zarezerwować sobie egzemplarz w różnych sklepach, chociaż nie znamy jeszcze oficjalnej ceny PlayStation 5.

O jakich sklepach mowa? Między innymi Fotex, czyli jednym z największych duńskich sklepów internetowych, gdzie nowa konsola Sony została wyceniona na 6679 koron duńskich, czyli ok. 4200 PLN, kanadyjski Play N Trade Vancouver Island, które wyceniło PlayStation 5 na 559 dolarów kanadyjskich, czyli ok. 1640 PLN oraz kolejnym duński sprzedawcy, a mianowicie Proshop, który prowadzi sprzedaż również w naszym kraju - w tym przypadku mamy do czynienia z ceną bliską tej od Fotex, a mianowicie ok. 4050 PLN.

Oczywiście wszyscy zdajemy sobie sprawę, że nie jest to oficjalna cena Sony, ale z drugiej strony należałoby się zastanowić, czy sprzedawcy - a przynajmniej dwójka sugerująca kwotę powyżej 4000 PLN, bo o 1640 PLN możemy zapomnieć - faktycznie mocno przeszacowali cenę. Bo choć nie chcielibyśmy płacić aż tyle za next-geny, szczególnie jeśli mamy w planach oba, to coraz częściej docierają nas słuchy, że konsole faktycznie mogą tyle kosztować - szczególnie teraz, w czasie pandemii koronawirusa, kiedy pojawiają się dodatkowe problemy, choćby z logistyką. Tak czy inaczej, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na ogłoszenie Sony i mieć nadzieję, że ceny będą jednak nieco bardziej optymistyczne.

Daniel Górecki - ITHardware.pl

Dowiedz się więcej na temat: PlayStation 5

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje