Fani World of Warcraft mają przed sobą bardzo ekscytującą drugą połowę roku 2022. Najbliższym, większym wydarzeniem jest debiut czwartego i ostatniego sezonu Shadowlands. Blizzard ma zaserwować graczom powrót do poprzednich Raidów tego dodatku oraz do kilku dungeonów z poprzednich ekspansji w ramach Mythic+.
Wszystkich zaskoczyła również informacja, że Dragonflight ma pojawić się jeszcze w tym roku. Światło dzienne ukazała ostatnio pierwsza alpha, powoli ujawniane są drzewka talentów dla poszczególnych klas, a eksperci wprawnym okiem przyglądają się temu, co przyniesie kolejny dodatek.
Zanim jednak przyjdzie nam latać na smokach i wcielić się w Evokera, nową klasę postaci, możemy cofnąć się do czasów świetności World of Warcraft dzięki Wrath of the Litch King Classic. Po dobrze przyjętej Vanilli i równie ekscytującym The Burning Crusade Blizzard poczynił krok w oczywistym kierunku i zabrał się za odświeżanie zawartości z jednej z najbardziej lubianych ekspansji w historii ich MMORPG.
Wydawca potwierdził również, że do premiery zostały równo dwa miesiące. World of Warcraft: Wrath of the Litch King Classic ma pojawić się 26 września. Dodatek zapewni fanom alternatywnej wersji Wowa nowe raidy, dungeony oraz wiele drobnych zmian, o których szczegółowo pisaliśmy w naszych wrażeniach z beta testów Wotlka.
Ponadto, w Burning Crusade Classic rozpoczęto właśnie bonus 50% do zdobywanego doświadczenia. Jeżeli chcecie szybciej przejść przez levelowanie i przygotować postać do Wrath of the Litch King, jest to dobry moment na rozpoczęcie przygody z Classiciem.
World of Warcraft: Dragonflight






























