Reklama

​Valve banuje kuratorów Steam. Powód? Naciąganie twórców na darmowe gry

Kilkadziesiąt stron kuratorów Steam z tysiącami followersów zniknęło w ciągu jednej nocy.

Na początku tygodnia firma Cowcat tworząca gry niezależne, oskarżyła kilka kuratorów Steam o próbę oszukania i naciągnięcia ich na darmowe kody gry Brok the InvestiGator, po czym mieli oni opublikować negatywne oceny jako element “zemsty" za to, że kody umożliwiały jedynie dostęp do darmowej wersji demo. Wygląda na to, że to mściwe postępowanie właśnie spotkało się z radykalną odpowiedzią ze strony Steam.

Plaga oszustów na Steam

Trzy dni po tym, jak na Twitterze i Reddicie zaczęły się pojawiać ostrzeżenia na temat naciągaczy, wszyscy kuratorzy, którzy byli podejrzewani o nieuczciwe zamiary, zostali zbanowani przez Valve. Jeden z użytkowników Reddita, który stworzył wpis, w którym wiąże dziewięć kont podejrzanych kuratorów z jednym kontem administracyjnym, opublikował efekt kontynuacji swojego “śledztwa", w którym informuje, że wszystkie podejrzane strony zostały usunięte. Kliknięcie na bezpośredni link do którejkolwiek z nich skutkuje wyświetleniem komunikatu, że grupa została usunięta za naruszenie regulaminu Społeczności Steam.

Reklama

Czystki

Oprócz 9 najbardziej podejrzanych kont sprawiedliwość dosięgła prawdopodobnie kolejnych 11 stron kuratorów. Większość z nich miała podejrzanie generyczne nazwy jak One to Ten Reviews, Just Review It, Quality Detector oraz Brevity Is The Soul Of Wit. Być może bana otrzymały także kolejne, ale ciężko to jednoznacznie ustalić, dopóki nie wiadomo, jakich konkretnie kont należy szukać. Kiedy Valve skasuje stronę kuratora, nie da się ich już w żaden sposób znaleźć na Steamie.

Skala problemu oszustów podających się za kuratorów jest aktualnie ciężka do oszacowania. Prawdopodobnie całkiem łatwo jest sztucznie napompować sobie liczbę followersów, użyć ich do stworzenia i uwiarygodnienia kilku recenzji darmowych gier, a następnie sprzedać je online. Nie wiadomo natomiast, jak wiele strona publikuje recenzje gier, w które nikt na danej stronie nigdy nie zagrał.

Oczywiście na Steam znajdziemy wiele wiarygodnych i uczciwych stron, ale cicha akcja Valve wywołuje ciekawość na temat tego jak często trzeba karać nieuczciwych recenzentów i jak wielu jeszcze nie zostało złapanych. Valve nie komentuje bowiem w żaden sposób sytuacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy