Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Unreal Engine za darmo aż do miliona dolarów przychodów

​W tle ostatniej prezentacji nowego silnika graficznego Unreal Enginge 5 mogła umknąć uwadze inna ważna zapowiedź: technologia ta - w dowolnej wersji - jest teraz darmowa dla wszystkich zainteresowanych. Zapłacimy dopiero po uzyskaniu przychodów przekraczających milion dolarów.

Dotychczas firma oferowała podobną opcję, ale "tylko" do czasu zarobienia pierwszych 50 tysięcy dolarów. Jak można się domyślać, przejście od razu do miliona to wyjątkowo hojna oferta, zwłaszcza dla mniejszych producentów, którzy do tego poziomu zapewne nigdy nie dotrą w rozsądnym czasie.

Reklama

Dla takich osób zaawansowany silnik staje się na dobrą sprawę w pełni darmowy. To powinno skłonić coraz większą liczbę niezależnych zespołów do przenosin na Unreal Enginge. Po przekroczeniu limitu płacimy 5 procent przychodów kwartalnie, o ile suma ta jest wyższa niż 10 tysięcy dolarów.

Co ważne, nie ma znaczenia, gdzie naszą grę wydajemy. Nie musimy ograniczać się do Epic Games Store - co byłoby logicznym posunięciem - ale możemy postawić na Steam, Humble, GOG, sklepy konsolowe i dowolne inne miejsce. Całość działa też wstecz, do gier wydanych po 1 stycznia 2020 r.

Epic Games nadal kontynuuje współpracę z Oculus Store, więc produkcje wydawane na sprzęt rzeczywistości wirtualnej produkowany przez Facebook są zwolnione od opłat aż do poziomu 5 milionów dolarów przychodów. Ta kooperacja trwa już od 2016 roku i została rozszerzona.

Tymczasem już w przyszłym roku na rynek trafi nowa wersja silnika, Unreal Enginge 5. Ta oczywiście także zostanie objęta opisywaną ofertą. Dwie najważniejsze innowacje w nadchodzącej wersji to system Lumen - do generowania dynamicznego oświetlenia - i Nanite, do renderowania obiektów.

Lumen to zaawansowana forma globalnej iluminacji, czyli techniki dobrze znanej już od wielu lat. Teraz - po latach rozwoju przez Epic - całość jest całkowicie dynamiczna i generowana w czasie rzeczywistym. Efekty przypominają ray tracing, ale przy znacznie mniejszym obciążeniu sprzętu.

Nanite to jeszcze ciekawsze rozwiązanie, które może być prawdziwym przełomem w światku gier wideo, także w zakresie ich tworzenia. Funkcja ta na dobrą sprawę pozwala zrezygnować z optymalizowania modeli importowanych do gier - ich obsługą zajmuje się sam silnik graficzny.

Dowiedz się więcej na temat: Unreal Engine 5

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje