Reklama

Układ Tegra będzie napędzał nową wersję konsoli przenośnej od Nintendo?

Pojawienie się Nintendo Switch w wersji OLED ostudziło nieco zapędy osób, głoszących, że już wkrótce zobaczymy na rynku nową (lub jak kto woli “Pro") wersję konsolki. Jednak najnowsze wypowiedzi przedstawicieli firmy Nvidia mogą na nowo rozpalić dyskusję na ten temat. Wersja OLED pobudziła zainteresowanie graczy, ale nie ma co ukrywać, że większość podzespołów konsoli nie należy do najnowszych i ciężko nie podejrzewać, że Nintendo pracuje nad czymś zupełnie nowym.

Przypadkowe ujawnienie tajemnicy Nvidii?

Nowa wersja Switcha, jakkolwiek nie miałaby się nazywać, ma być napędzana nowym układem Nvidii, Tegra 239 SoC. Jednak nawet samo istnienie układu nie było oficjalnie potwierdzone jeszcze kilka dni temu. Aż do momentu, kiedy jeden z pracowników “Zielonych" nie odniósł się do istnienia chipu kompletnie znikąd w losowym komentarzu w dokumentacji wydanej wraz z łatkami do jednego z zestawów sterowników. Wzmiankuje się tam, że SoC ma osiem rdzeni w jednym klastrze, co potwierdza, że wcześniejsze doniesienia leakerów były zgodne z prawdą.

Reklama

Wspomniane przecieki mówiły o wykorzystaniu nowego układu w jednym z projektów Nintendo, najprawdopodobniej do napędzania “nowego Switcha". Brakowało wtedy jakiegokolwiek kontekstu czy dodatkowego potwierdzenia. Teraz inżynier Nvidii nie tylko niejako potwierdził istnienie układu, ale też dodał nieco tła.

Najwyższa pora na nowego Switcha

Switch w wersji OLED to ciekawa propozycja, ale opiera się na starym układzie Tegra X1 SoC, któremu często brakuje już mocy, kiedy przychodzi do uruchamiania gier z najlepszą grafiką. Tegra 239 daje dostęp do dużych pokładów mocy obliczeniowej i pasuje idealnie do nowej generacji konsolek. Może nawet wspierać pewną formę sztucznego upscalingu, czyli technologię podobną do DLSS, a nawet podstawową formę raytracingu.

Walka z Valve

Jednak Nintendo ma przed sobą inny problem - konkurenta w postaci Steam Decka. Konsolka Valve co prawda nie wspiera żadnej formy uruchamiania gier ze Switcha, ale za to jest w stanie całkowicie bezproblemowo uruchamiać inne gry, bardzo wymagające nawet w wersji dla normalnych pecetów. Na jej tle Switch wygląda już po prostu jak przestarzały sprzęt z poprzedniej epoki. Switch oparty o T239 mógłby w normalny sposób konkurować ze Steam Deckiem, a nawet go przewyższać możliwościami i to bez korzystania z technologii takich jak DLSS - a co dopiero z nimi.

Nowa Zelda = nowy Switch?

Niektórzy fani Nintendo wierzą, że nowa Zelda: Tears of Kingdom będzie powtórzeniem całego scenariusza, który towarzyszył Breath of the Wild, która była system-sellerem dla Switcha. Być może nowa gra w serii ma towarzyszyć premierze nowej konsoli przenośnej. Póki co jednak jest to tylko wiara, nie poparta żadnymi argumentami. Jednak najnowsze wydarzenia wokół układów pozwalają mieć odrobinę więcej zaufania w plany Nintendo.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy