Reklama

Starfield - dwa razy więcej dialogów niż w Skyrim

​Kiedyś byłem poszukiwaczem przygód jak ty. Wtedy oberwałem laserem w skafander. Czy dwa razy więcej linii dialogowych oznacza: dwa razy więcej "kultowych tekstów", czy dwa razy więcej remasterów? Możemy śmieszkować, ale Starfield zapowiada się imponująco.

Informację o ilości dialogów ujawnił podczas Tokyo Game Show 2021 sam dyrektor kreatywny, pracujący nad najnowszym dziełem Bethesdy. Już Skyrim posiadał naprawdę imponującą ilość materiałów do czytania. Zresztą Bethesda od zawsze słynęła z rozmachu - dużych światów, RPG-owego podejścia i tony tekstów do wchłonięcia. Kto z Was przebrnął przez wszystkie książki, które można znaleźć w Morrowind? My znamy takiego człowieka.

Wygląda na to, że studio chce przesuwać tę granicę jeszcze dalej i Starfield zaoferuje niespotykaną do tej pory w grach Bethesdy ilość dialogów (podkreślamy - samych dialogów). Co ciekawe i warte podkreślenia, Todd Howard ogłosił, iż gra będzie miała pełną lokalizacją dla japońskich graczy. Nie wiadomo nic o rodzimej lokalizacji, ale jak dotąd gry Bethesdy (no może z wyjątkiem Fallouta 3 na Xbox 360) nie miały z tym problemów.

Reklama

Ile więc będzie tych dialogów? Howard wyjawił to przy okazji Tokyo Game Show. Możemy liczyć na 150 000 linii dialogowych! Dla porównania - Cyberpunk 2077 ma ich (w wersji anglojęzycznej) "tylko" 73 789, a podstawowa wersja Wiedźmina skromne 50 tysięcy. Jedynie GTA V może pochwalić się 160 000 linii. Na potrzeby Starfield swoich głosów użyczyło ponad 300 aktorów. O czym to mówi? Przede wszystkim o tym, że świat Starfield będzie ogromny. Fani glitchy już powinni zacierać ręce.

Starfield jest szczególny także z innego powodu. To pierwsze od 25 lat(!) nowe IP Bethesdy. Jego premiera zapowiedziana jest na listopad 2022 roku - szykuje się dłuuga zima. Jedną z promowanych funkcji jest - mający mieć niesamowite możliwości - kreator postaci. Według zapewnień twórców ma dać niespotykaną dotąd swobodę w tworzeniu wizerunku swojego bohatera. Czy i tym razem kreatywność graczy skończy się na Geralcie i Jokerze? Zobaczymy!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje