STALKER 2 zaliczył raczej udaną premierę, oferując bardzo bogaty postapokaliptyczny świat i powrót do surowego klimatu Zony, tym razem w next-genowym wydaniu. Tytuł zachwycił graczy pod wieloma względami. Największa krytyka do tej pory dotyczyła sporych problemów sprzętowych i kiepskiej optymalizacji gry.
Wiele wskazuje na to, że producenci z GSC Game World zaliczyli spory komercyjny sukces, bowiem STALKER 2 w kilka dni sprzedał się w liczbie ponad miliona egzemplarzy. To doskonały rezultat, a dodać trzeba do tego jeszcze licznych subskrybentów Game Pass, którzy w ramach usługi Microsoftu mogą ogrywać tę produkcję.
Najbardziej niezadowoleni z premiery STALKERA 2 są... gracze z Rosji. Tytuł posiada jedynie ukraiński i angielski dubbing, w grze znajduje się sporo odniesień krytykujących wojnę, a na domiar złego rosyjscy deputowani są bliscy zakazania ukraińskiej gry w swoim kraju.
Rosjanie bombardują STALKER-a 2 negatywnymi komentarzami
W sieci ruszyła właśnie zmasowana akcja zainicjowana przez rosyjskich graczy. Polega ona na klasycznym review-bombingu, czyli masowym wystawianiu negatywnych opinii, recenzji i komentarzy STALKER-owi 2 na kilku różnych niezależnych portalach.
Co ciekawe, organizatorzy tego "bojkotu" płacą realne pieniądze osobom, którzy potwierdzą, że udało im się dodać nieprzychylny komentarz. Rosyjscy gracze mogą zarobić na dwa różne sposoby: negatywna recenzja na platformie Steam w zakładce gry to zarobek rzędu 100 rosyjskich rubli, czyli... 3,78 zł. Druga opcja to wystawienie nieprzychylnego komentarza o grze na TikToku - tutaj Rosjanie mogą liczyć na znacznie mniejsze pieniądze.
Jak się okazuje, ochotników nie brakuje, a celem takiego działania jest sprawienie, by STALKER 2 stał się mniejszym kąskiem dla graczy. Sterta negatywnych komentarzy ma skutecznie odrzucić potencjalnych fanów od zakupu gry. Inicjatorzy akcji skorzy są nawet do udostępnienia ochotnikom schematów negatywnych recenzji, które mają wyglądać na wiarygodne. Sęk jednak w tym, że jeśli operacja review-bombingu dotrze w szersze zakątki Internetu, to w odwrotnym efekcie zainicjuje jeszcze lepszą sprzedaż ukraińskiej gry.










