Reklama

Red Dead Redemption 2: Dzieło Rockstara miażdży realizmem

"Red Dead Redemption 2" to gra, która bez wątpienia na stałe weszła do historii gier wideo. Produkcja z bardzo mocno rozwiniętym otwartym światem, który sięga aż na terytorium pięciu stanów USA, niesamowita fabuła i realizm w grafice oraz mechanice to elementy, które wprawiły w osłupienie fanów gier wideo. Wielu zastanawia się nawet, czy ukazany realizm nie jest zbyt brutalny. Co jakiś czas powstaje nawet dyskusja na ten temat.

Realizm w grach wkracza na nowy poziom

Grafika w grach wideo z roku na rok coraz mocniej się rozwija. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Rozwój technologii jest naturalną koleją rzeczy. Rynek gier przeszedł z tych dwuwymiarowych, aż po trójwymiarową grafikę. Teraz coraz więcej osób zaczyna doznawać rozrywki wirtualnej za pomocą rozdzielczości 4K. To jest jednak początek, gdyż już 8K wchodzi coraz prężniej do gamingu, a za kilka lat będzie to 16K, znane dziś w niektórych azjatyckich krajach i przedstawiane coraz odważniej za pomocą fanowskich modyfikacji.

Tego typu "kosmiczne" rozdzielczości zapewniają jeszcze większą szczegółowość obrazu, niż kiedykolwiek wcześniej. Najważniejszym elementem grafiki są naturalnie silniki graficzne. Wiele firm rozwija swoje silniki coraz mocniej.

Reklama

Teraz największą popularnością cieszy się Unreal Engine 5 od Epic Games. Jednak już wcześniej, przed wprowadzeniem na rynek Unreal Engine 5, mieliśmy styczność z bardzo realistycznymi produkcjami. Zazwyczaj graczom na myśl wówczas przychodzi głównie jedna produkcja - "Red Dead Redemption" od Rockstar Games. Produkcja zadebiutowała w 2018 roku, więc mija 4 lata od jej premiery, a ona nadal szokuje szczegółowością, dopracowaniem i realizmem.

Gra osadzona w realiach Dzikiego Zachodu, gdy w Stanach Zjednoczonych rządzili kowboje i gangi. My wcielamy się w postać Arthura Morgana. Jest on weteranem gangu Van der Lindego. Działania doprowadzają do konfliktu z różnymi postaciami. Jak można zatem domyślić się, w produkcji istnieje sporo brutalnych wątków. Niektóre są przerażająco realistyczne. O tym zrobiło się niedawno dosyć głośno.

Dzieło Rockstar Games zbyt brutalne?

Tuż po premierze gry, wielu obserwatorów rynku gamingowego było w szoku, jak bardzo dopracowany jest świat zawarty w "Red Dead Redemption 2". Do historii internetu przeszły memy z jądrami koni, które bawiły tysiące graczy z całego świata. Gra ma jednak znacznie bardziej mroczne strony, niż tylko te zawarte w memach. Jak już wyżej wspomnieliśmy, w grze jest dosyć dużo walki, strzelanin i śmierci.

Nie jest to niczym zaskakującym, gdyż mamy do czynienia z dziełem od studia Rockstar Games.  Firma ta od wielu lat wywołuje kontrowersje na różnych polach, czy to w ramach serii "Grand Theft Auto", czy "Bully: Scholarship Edition". Jednak "RDR 2" ma niespotykany dotąd poziom realizmu. Mowa między innymi o zobrazowaniu ciał wirtualnych antagonistów. Podchodząc do nich, można zobaczyć, z jaką dokładnością wykonane zostały modele postaci.

Martwe postacie na filmie opublikowanym w serwisie YouTube wyglądają bardzo przerażająco. Niektórzy mogliby, że nie jest to gra wideo, a wycinki z prawdziwych nagrań. Rockstar do perfekcji opanowało realizm. Film obrazuje także cały proces rozpadu ciała w wirtualnej rozgrywce. Najpierw widzimy ciało, a wraz z upływem czasu ujawniają się nam kości i są one coraz bardziej widoczne, aż na końcu nie ma w ogóle skóry na zabitym bohaterze.

Niektórzy uważają, że twórcy gry przesadzili z realizmem, gdyż próżno było szukać, tak pieczałowicie stworzonego dzieła na rynku gamingowym. Mimo wszystko fani uważają "Red Dead Redemption 2" za jedną z najwybitniejszych gier w historii przemysłu i trudno będzie kolejnym twórcom odebrać ten "laur" Rockstarowi. Wydaje się, że dopiero "GTA VI" może przebić omawiany przez nas tytuł, ale i to nie jest pewne.

Pomimo tego, że technologia idzie cały czas do przodu i rozwija się w bardzo szybkim tempie, to nie mamy pewności, czy twórcy znajdą w sobie na tyle odwagi, by ukazać po raz kolejny tak brutalnie różne aspekty naszego życia, nie tylko te, które są dla nas pozytywne i wesołe. Jednak, jeśli ktoś miałby to zrobić, to chyba Rockstar Games jest do tego najlepszym i prawdopodobnie jedynym kandydatem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy