Reklama

PlayStation Now "zawalczy z używkami", ale zje wam sporo łącza

Na targach CES usługa GaiKai, która ma w przyszłości umożliwić posiadaczom konsol Sony streaming gier z wcześniejszych platform firmy, doczekała się nowego image'u i kształtu.

Od teraz zwie się PlayStation Now, a jej beta wystartuje w Stanach Zjednoczonych latem. Do tej pory jedno pozostawało jednak tajemnicą - jakie łącze będzie wymagane do komfortowego grania? Już wiadomo. Przy okazji pojawiły się opinie, że serwis może być sprytną bronią przeciw "używkom".

PlayStation Now umożliwi przesyłanie przez internet do PlayStation 4 i Vity (a także telewizorów Bravia oraz smartfonów) gier z PS3. Warunkiem będzie posiadanie szybkiego łącza. Jak bardzo? O to zapytał jeden z graczy w komentarzach pod wpisem o usłudze na łamach amerykańskiego bloga PlayStation.

Reklama

Odpowiedział mu Matthew Harper, community manager z Sony. Według niego, do swobodnej rozgrywki wymagane będzie posiadanie połączenia sieciowego o prędkości co najmniej 5 mb/s.

"W naszych wewnętrznych testach, użytkownicy z tym łączem lub szybszym mieli niskie opóźnienie i dobre doznania z rozgrywki. PS Now sprawdza twoje połączenie przed uruchomieniem każdej gry i dostosowuje ich jakość, jeżeli nie spełniasz wymagań minimalnych. Chcemy, aby rozgrywka była taka sama, jak w sytuacji, gdy produkcja jest uruchomiona bezpośrednio na waszych urządzeniach - płynna i responsywna (w tym także w przypadku FPS-ów)" - napisał Harper.

Zamknięta beta PlayStation Now wystartuje latem w Stanach Zjednoczonych. Nie wiadomo, kiedy usługa trafi do Europy, a tym bardziej Polski. Tajemnicą pozostaje też czy nasze łącza poradzą sobie ze swobodną transmisją rozgrywki. I najważniejsze - na razie Sony planuje udostępnić tylko gry z PS3, ale nie wyklucza opublikowania również tytułów z poprzednich konsol.

Swoja drogą, tuż po oficjalnej prezentacji PlayStation Now, pojawiły się głosy, jakoby usługa miała być sprytnym narzędziem "antyużywkowym". Analityk Michael Pachter przewiduje, że może ona negatywnie wpłynąć na sprzedaż gier używanych na PS3, choć zaznacza, że na razie - kiedy nieznane są jeszcze szczegóły funkcjonowania serwisu - niczego nie można przesądzać. Mimo to wartość akcji GameStopu spadła o 9% - inwestorzy zapewne obawiają się, że PS Now źle odbije się na sprzedaży "używek", z których sklep czerpie znaczne zyski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje