Mikrotransakcje domeną konsolowych gier następnej generacji?

Sceptycy twierdzą, że Dead Space 3 będzie oferował zbyt wiele akcji w porównaniu do elementów właściwych dla swojego gatunku (survival/horror). Jednak bardziej od tego martwi ich ogłoszony nie tak dawno system mikrotransakcji.

Producenci gry nie widzą w tym jednak żadnego problemu. Jeden z nich, John Calhoun stwierdził ostatnio, że dla młodszego pokolenia zastosowanie w grach mechanizmu mikrotransakcji jest normą. W rozmowie z dziennikarzami serwisu CVG, Calhoun jasno powiedział, że ten składnik jest częścią strategii, która ma na celu przyciągnięcie do uznanej serii większej ilości zainteresowanych.

"Musimy mieć pewność, że grupa miłośników naszej gry będzie się rozrastać. Naszym celem są fani gier z gatunków akcji i surival horroru. Te osoby przeważnie mają po 19, 20 lat i najwięcej czasu spędzają grając w rozmaite tytuły na swoich smartfonach. A tam mikrotransakcje stanowią podstawową część zabawy. To zupełnie inny target. Jeśli zachęcić te osoby do spróbowania czegoś nowego, musimy zacząć posługiwać się ich językiem, ale jednocześnie nie zrazić do siebie dotychczasowych użytkowników" - powiedział Calhoun.

Reklama

Co z tego wynika? Zdaję się, że przekaz jest dosyć jasny. Jeśli obecnym miłośnikom serii Dead Space nie podoba się nowa polityka autorów gry, to obwiniać o ten stan rzeczy mogą tylko i wyłącznie fanów mobilnej rozrywki.

"Istnieje ogromna grupa graczy, którzy są przyzwyczajeni do korzystania z mikrotransakcji. Są to osoby, które potrzebują być ciągle nagradzane. Widzą coś, stwierdzają, że będzie to przydatne i chcą to natychmiast dostać. Właśnie z myślą o takich osobach postanowiliśmy włączyć tę opcję płatności" - stwierdził Calhoun.

Producent szybko jednak dodał także, że "wszystko, co będzie można kupić za prawdziwą gotówkę w świecie rzeczywistym, będzie można również nabyć, wykorzystując dostępną w grze, wewnętrzną walutę". Zapewnił również, że "podczas rozgrywki nigdy nie trafimy na moment, który wymagał będzie zapłaty za możliwość łatwiejszej wygranej".

Ładnie powiedziane, ale czy okaże się dosyć przekonującą "wymówką" dla doświadczonych graczy, których tego typu zabiegi mogą zwyczajnie odstraszyć? Czy rzeczywiście w dzisiejszych czasach bardziej opłaca się ryzykować, chcąc pozyskać zupełnie nowych klientów, kosztem utraty "starej gwardii"?

Na poprawę nastroju proponujemy wam zwiastun premierowy Dead Space 3, który co prawda miał ukazać się dopiero za jakieś dwa tygodnie, ale ktoś uznał, że nic się nie stanie, jak pojawi się wcześniej.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Electronic Arts | Dead Space 3
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama