Reklama

Kuriozalny błąd w Destiny 2 może przyprawić o zawał lub problemy ze słuchem

​Czasem jest tak, że aktualizacje gier potrafią więcej popsuć niż naprawić. Najnowsza aktualizacja Destiny 2 może nie psuje gry, ale potrafi niektórych przyprawić o zawał, albo uszkodzić sprzęt audio.

Jeden z rajdów, który pojawia się w ramach niedawnej aktualizacji, nazwany King’s Fall, powoduje uaktywnienie się dość kuriozalnego buga gry. Jeden z bossów, które pojawiają się w trakcie misji - Golgoroth - wydaje z siebie ogłuszający ryk za każdym razem, kiedy zabije kogoś z graczy.

I pisząc o "ogłuszającym ryku" mam na myśli dokładnie to - z głośników lub słuchawek wydobywa się dźwięk o natężeniu kilka razy mocniejszym niż reszta odgłosów, który w efekcie jest potwornie przesterowany i zniekształcony.

Reklama

Gracze, którzy zaczęli masowo udostępniać nagrania z misji z opisywanym bugiem, śmieją się, że potwór zyskał nowy, specjalny atak - ogłuszanie.

Sprawa jest na tyle poważna, że samo Bungie wydało oficjalne zalecenie by podczas misji mocno ściszyć dźwięk, szczególnie jeśli gramy w słuchawkach. My też radzimy ściszyć powyższy filmik. Dźwięk potrafi bowiem w skrajnym przypadku uszkodzić słuch lub sprzęt audio, z którego korzystamy grając.

Szczęście w nieszczęściu, że powyższy błąd nie wpływa w żaden sposób na możliwość ukończenia rajdu - o ile oczywiście ktoś w trakcie gry nie dostanie zawału. Bungie natomiast cały czas pracuje nad stosowną poprawką.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy