Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Kolejny krótki gameplay z polskiej strzelanki Witchfire

​Polska strzelanka Witchfire nadal objęta jest sporą tajemnicą, lecz kolejna produkcja Adriana Chmielarza i jego studia The Astronauts powoli odkrywa karty przed graczami. Chmielarz pojawił się w ubiegłym tygodniu na imprezie Pixel Heaven, gdzie prezentował dwie minuty akcji z tytułu.

Do sieci trafił niestety tylko krótki fragment tego zapisu - niecałe pół minuty. To wystarczyło jednak, by zaprezentować całkiem sporo wartkiej akcji. Główny bohater skacze i sunie po ziemi, rozprawiając się z grupą przeciwników na plaży za pomocą potężnie prezentującego się pistoletu oraz czarów.

Reklama

To nadal bardzo wczesna wersja produkcji, więc nie warto jeszcze wyciągać zbyt daleko idących wniosków, ale można już chyba pokusić się o pierwsze wnioski. W kwestii premiery na imprezie nie powiedziano nic nowego. Nadal wiemy tylko, że gra będzie gotowa, gdy będzie skończona.

Mamy więc nie tylko broń palną, ale także czary, pomagające w radzeniu sobie z przeciwnikiem. Wydaje się, że Chmielarz wraz z kolegami po eksperymencie z "symulatorem chodzenia", jakim było Zaginięcie Ethana Cartera, wraca do korzeni, czyli serii Painkiller i późniejszego Bulletstorm.

Wcielimy się w swego rodzaju inkwizytora, zajmującego się polowaniem na czarownice w mrocznym świecie fantasy. "To podstawowy pomysł stojący za grą, nawet jeśli sprawy nie będą tak wyraźnie czarnobiałe, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka" - napisano w grudniu ubiegłego roku.

Witchfire ma być strzelanką z kamerą w perspektywie pierwszej osoby, koncentrującą się na "wyzwaniu oraz tajemnicach". Twórcy zapewniają jednak, że strzelanie nie musi być rozwiązaniem na wszystkie problemy, ponieważ w planach jest "wiele dróg do ostatecznego zwycięstwa".

"Jedno trzeba jednak powiedzieć z góry: to nie jest tytuł koncentrujący się na opowieści. Świat ma swoją historię do odkrycia i rozszyfrowania, ale nie ma przerywników filmowych. Taki projekt byłby niemal niemożliwy do zrealizowania dla malutkiego zespołu, jakim jesteśmy" - napisano dalej.

Dowiedz się więcej na temat: Witchfire

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje