Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Homefront: The Revolution – wrażenia z wersji beta

​W alternatywnej rzeczywistości Stany Zjednoczone przegrały wojnę z Koreą Północną. Amerykański ruch oporu nie złożył jednak broni - walka z czerwoną inwazją trwa.

Dzięki zamkniętej wersji beta na konsole Xbox One gracze z całego mogli sprawdzić przedpremierową wersję gry Homefront: The Revolution.

Reklama

Wersja beta gry Homefront: The Revolution nie zdradziła, jak będzie wyglądał tryb dla samotnego gracza, skupiając się jedynie na pokazaniu kooperacyjnego trybu dla czterech graczy. Taka swoistego rodzaju kopia Destiny. Ten tryb być dodatkiem do właściwej rozgrywki. Jak wypadł?

"Streets Of Philadelphia"

W beta Homefront: The Revolution tworzymy własną postać (wygląd, umiejętności i uzbrojenie), która wraz z trzema innymi graczami wyrusza na partyzancką wojnę z północnokoreańskim okupantem. The Revolution nie zaskakuje niczym na tle innych strzelanin z pierwszej osoby - od sterowania na dostępnych opcjach kończąc.  Odblokowane w wersji beta misje ograniczały się do - co za niespodzianka - strzelania do żołnierzy wroga i biegania po zniszczonej Filadelfii z wyznaczonego punktu do punktu na mapie. Po wykonanej (lub zaprzepaszczonej) misji dostawaliśmy punktu doświadczenie oraz pieniądze, za które odblokowujemy kolejne umiejętności i kupujemy nową kupujemy. Jak widać, mechanika i teoria brzmią nieźle. Gorzej z praktyką.

Walka z błędami

W obecnej wersji tryb kooperacji Homefront: The Revolution to, niestety, porażka. Wersja beta została dobita przez gigantyczną liczbę technicznych błędów,  problemy ze Sztuczną Inteligencją przeciwników i oprawę wizualną rodem z początków Xboksa 360. Wstyd, że coś takiego wyszło. Twórcy tłumaczą się, że obecna (tworzona przez nich) wersja nie wygląd tak źle, a udostępniona beta rzekomo pochodzi z grudnia, ale niesmak w ustach i tak pozostaje. Czy kampania dla samotnego gracza będzie równie zła? Czy uda się załatać większość wpadek trybu kooperacji? Odpowiedź 20 maja - wtedy do sklepów trafi Homefront: The Revolution.

Chyba, że zapadnie decyzja o kolejnym przełożeniu premiery tego tytułu. Co może nie było tak złym pomysłem. Powód? Debiutujące w marcu The Division w tym momencie zjada The Revolution na śniadanie.

Dowiedz się więcej na temat: Homefront: The Revolution

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje