Reklama

Halo z elementami z 1999 roku, czyli gdy gra była jeszcze RTS-em

Mało kto o tym pamięta, ale pierwsze projekty gier Halo mówiły o... strategii czasu rzeczywistego i to tworzonej z myślą o komputerach Apple Mac. Niespodziewanie 343 Industries rozpoczęło prace nad przywróceniem niektórych elementów z tamtej wersji do życia.

Projekt przywrócenia fragmentów oryginalnej wersji pierwszego Halo jest olbrzymi, chociaż nie dotyczy całej gry. 343 Industries planuje odtworzenie wyciętych przeciwników, broni i pojazdów, a potem dodanie ich jako opcji edytora poziomów dla Master Chief Collection.

Na blogu Halo firma zdradza swój nowy projekt, w którym designerzy, programiści i moderzy pracują nad starymi częściami gry, odkrywając wycięty i ukryty materiał, który można odtworzyć lub "zmodernizować" tak, by nadawał się do dodania jako element MCC. Można to porównać do poszukiwania skarbów - na przykład w Halo 2 znalazło się miejsce dla miniaturowego Warthoga, zatytułowanego tam Piglet (Prosiaczek), który bardziej przypomina wózek golfowy niż pojazd wojskowy.

Reklama

W starych częściach Halo na odkrycie czekają dziesiątki elementów, ale najwięcej emocji zdecydowanie wzbudza wersja z 1999 roku, kiedy jeszcze twórcy planowali, że gra będzie strategią czasu rzeczywistego i pojawi się tylko na Macach. Na szczęście udało się odzyskać większość materiału źródłowego, tak więc w edytorze możemy się spodziewać masy nowych elementów, takich jak stara snajperka czy prototypy pancerza Spartan.

Bardzo ciekawym znaleziskiem jest poziom "Earth City", który rolę jako zwiastun Halo 2 na E3 2003, ale wyleciał z właściwej gry. 343 Industries odkryli także assety związane z tym poziomem, wraz z dokumentacją i pracują nad dodaniem również tego elementu do edytora.

Co do daty pojawienia się stosownej aktualizacji - nie ma takiej póki co, można się jedynie domyślać, że nie potrwa to już długo. Nowe elementy na pewno muszą jeszcze przejść wszystkie stosowne procedury testowe Microsoftu i Xboxa, nawet jeśli dotyczą tylko zawartości związanej z modowaniem gier.

I w tym momencie szkoda mi tylko jednego - że 343 Industries koncentruje się na tego rodzaju "wykopaliskach", zamiast dopracowanej, nowej zawartości dla Halo: Infinite...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy