Reklama

GTA 6: Zaczęły się protesty przeciw planowanym zmianom

​Tak zwana "grywalna" kobieca postać ma pojawić się w szóstej odsłonie "Grand Theft Auto" produkowanej przez Rockstar Games. Będzie Latynoską. Pomysł ten spotkał się z dość chłodnym przyjęciem graczy. Tym bardziej że tym, co odróżniało tę grę od innych, był właśnie brak dbałości o jakiekolwiek standardy poprawności politycznej.

Jak poinformował serwis internetowy telewizji "Bloomberg", latem 2020 roku, po tym, gdy policjant zabił George'a Floyda, firma Rockstar Games po cichu odłożyła na półkę przygotowany już tryb gry "Cops 'n' Crooks" oferujący zespołowe rozgrywki online z podziałem na przestępców i policjantów.

Kierownictwo wyższego szczebla w firmie miało być zaniepokojone tym, jak taka gra może być odbierana w czasach zwiększonego sceptycyzmu i nieufności wobec amerykańskiej policji. Później firma usunęła transfobiczne żarty z najnowszego konsolowego wydania Grand Theft Auto V. Teraz postanowiła rozprawić się z mizoginizmem, bo do tej pory ta popularna seria prezentowała wyłącznie bohaterów-mężczyzn.

Reklama

Latynoska bohaterka Grand Theft Auto VI ma wchodzić w skład duetu, inspirowanego legendarną parą rabusiów z lat 30. XX wieku: Bonnie Parker i Clydem Barrowem. Akcja rozgrywki osadzona zaś będzie w mieście wzorowanym na Miami. Ponadto w nowej odsłonie GTA ma być mniej "prymitywnego i obraźliwego humoru" - szczególnie żartów skierowanych do grup mniejszościowych.

Seria Grand Theft Auto budziła do tej pory sporo kontrowersji ze względu na brutalność (np. możliwość mordowania policjantów, masowe strzelaniny i obecność prostytutek) oraz specyficzny humor o podłożu rasistowskim, seksistowskim i homofobicznym. Z jednej strony bardzo ją za ewidentny brak poprawności krytykowano, z drugiej - to przecież taki jej charakter zapewnił grze niebywałą popularność. Dość wspomnieć, że Grand Theft Auto V, która została wydana w 2013 roku, sprzedała się w liczbie 165 mln egzemplarzy. Pod względem sukcesu komercyjnego wyprzedza ją jedynie Minecraft!

Nic dziwnego, że na Twitterze już rozpoczęły się protesty wobec planowanych zmian. Jeden z krytyków zakpił, że kobiety i ludzie kolorowi będą traktowani z szacunkiem... w trakcie przejeżdżania ich czołgiem. Inny "z ulgą odnotował", że postać, której użyje, by strzelić niewinnej osobie w twarz i ukraść jej samochód, będzie przynajmniej dbać o standardy różnorodności, równości i integracji.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy GTA VI pojawi się na rynku. Prawdopodobnie nie wcześniej niż za dwa lata.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy