Reklama

GTA 6: Kolejne przecieki dotyczące gry

​Trudno znaleźć na rynku gier wideo tytuł, na który bardziej czeka społeczność graczy z całego świata. GTA 6 to gra oczekiwana przez miliony fanów serii Grand Theft Auto.

W internecie pojawia się coraz więcej przecieków odnośnie nowej produkcji Rockstara. Teraz wyciekła informacja dotycząca miast. Studio szykuje dla swoich klientów dużą nowość względem poprzednich części tej legendarnej serii.

Miliony graczy oczekują na tę grę

Nie jest to nic dziwnego, że gracze na całym świecie czekają na GTA 6. Poprzednia część - oznaczona numerem 5 została wydana we wrześniu 2013 roku, więc aż 9 lat temu. Od tego czasu rynek gier bardzo mocno się zmienił i rozwinął się. Oczywiście, GTA 5 w tych latach otrzymało mnóstwo aktualizacji, które unowocześniły produkt. Rockstar Games wypuściło również wersję na konsole nowej generacji, co również dodało nowego życia już nieco podstarzałej grze.

Reklama

Jednak nie zmienia to faktu, że oczekiwania na "szóstkę" są nadal bardzo duże. Gracze już są nieco zmęczeni tym samym tytułem od lat. "Piątka" jest utrzymywana przy życiu jedynie dzięki GTA Online. To właśnie w wieloosobowej rozgrywce aktualnie dzieje się najwięcej, a o fabule już mało kto pamięta, bo ile razy można przeżywać tę samą historię? Bohaterowie, tacy jak Michael, Franklin oraz Trevor oczywiście są bardzo charyzmatyczni, ale gracze znają już ich losy na wskroś. Przydałaby się nowa część w uniwersum Grand Theft Auto.

Od kilku miesięcy w sieci pojawia się coraz więcej przecieków dotyczących nowej gry. Mapa ma być ponownie wzorowana na Vice City, czyli Miami z rzeczywistego świata. Mowa też jest o grywalnej żeńskiej postaci, czego jeszcze nigdy nie było w historii.

Oczywiście, kobiety miały swoją przestrzeń, jak chociażby słynna Catalina z GTA 3 oraz San Andreas, lecz nigdy gracz nie mógł się wcielić w osobę płci żeńskiej. Historia ma być inspirowana na podstawie życia słynnej pary Bonnie and Clyde. Teraz jednak wyszły nowe informacje na temat możliwych lokacji związanych z GTA 6. Twórcy z Rockstara szykują kolejne rzeczy, których wcześniej nie było w historii serii. O czym mowa?

Dodatki zawierające kolejne miasta? Tak może wyglądać GTA 6

Temat mapy to coś, co chyba najbardziej rozgrzewa wyobraźnię graczy. W przeszłości mogliśmy się poruszać między innymi po San Andreas, Las Venturas, San Fierro, Liberty City, Vice City czy epizodycznie North Yankton. Gracze najwięcej sentymentu mają do Vice City, czyli do miejscówki, która ostatni raz była pokazana przez Rockstara w 2002 roku, kiedy na półki sklepowe trafiło GTA: Vice City. Od tamtej pory ani razu miasto mające imitować Miami nie pojawiło się w głównej serii Grand Theft Auto.

Wszechobecne neony, klimat lat 80-tych, muzyka kojarząca się nam z imprezami w stylu retro - to jest to, o czym marzą gracze. Wiele wskazuje na to, że właśnie w GTA 6 będzie nam dane zagrać w Vice City. To jednak nie będzie koniec lokacji. Początkowo mapa ma być stosunkowo mała, lecz kolejne dodatki mają ją rozszerzać.

Jest to bardzo ciekawa koncepcja, jakiej jeszcze nigdy wcześniej nie było w serii GTA. Nowe miasta w DLC to brzmi jak coś naprawdę bardzo interesującego. Nie wiadomo jeszcze czy te dodatki będą wydawane za darmo, czy będzie trzeba zapłacić za nie dodatkowe pieniądze. Jednak znając studio Rockstar Games i jego oddział North, to wszystkie lokacje zostaną dopracowane w najbardziej szczegółowych detalach. Nowe miasta mają być w formie wysp, na które będziemy mogli się swobodnie udawać.

Premiera gry nastąpi jednak prawdopodobnie dopiero w 2024 roku. Do tego czasu jeszcze przeczytamy mnóstwo różnych komunikatów. Część z nich okaże się prawdziwa tylko wtedy, gdy producenci oficjalnie potwierdzą doniesienia. Na tę chwilę projekt o nazwie GTA 6 wygląda bardzo ekscytująco.

Zapowiada się, że Rockstar ponownie zrewolucjonizuje rynek gier wideo i sprawi, że inni twórcy będą bardzo daleko w tyle, jeśli chodzi o wirtualne rozwiązania. Wielu martwiło się o to, że tryb fabularny może być potraktowany nieco z przymrużeniem oka względem internetowej rozgrywki.

Obawy te były jak najbardziej uzasadnione, gdyż producenci aktualnie zarabiają w dużej mierze właśnie na GTA Online. Teraz jednak można się nieco uspokoić, wiedząc, że studio z gwiazdą w logo prężnie pracuje nad fabułą, bohaterami i lokacjami. Co z tego wyniknie? Dowiemy się dopiero za wiele miesięcy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama